"She's sporty/sexy/glam" - perfumy by Michael Kors!

Uroda

Witam Was kochane i kochani bardzo serdecznie w nowym poście!

Czy jest coś wspanialszego niż sytuacja, w której ulubiony  projektant wypuszcza nową linię wód perfumowanych? Pozwólcie, że odpowiem pierwsza:

NIE!

Od początku października w Perfumeriach Douglas dostępna jest nowa kolekcja zapachów Michael Kors, której twarzą jest Karmen Pedaru. Prześliczna estońska modelka wciela się w 3 role i ukazuje nam w 3 wydaniach: sporty, sexy oraz glam.

mk

Sporty Citrus by Michael Kors to połączenie pomarańczy i mandarynki.

Michael_Kors-Zapachy_damskie-Sporty_Citrus

Glam Jasmine by Michael Kors urzeka jaśminem i drzewem sandałowym.

mk glam jasmine

Sexy Amber by Michael Kors to przepiękna kwiatowa kombinacja z nutą słodyczy. Połączenie drzewa sandałowego i imbiru, które nie spodziewałabym, że może urzec, a totalnie mnie powaliło! To mój absolutny faworyt! Na skórze fantastycznie się rozwija i utrzymuje przez cały dzień. Wielokrotnie psikałam się nim będąc w perfumerii i wiem, że to zapach, który do mnie pasuje.

mk sexy amber

Wszystkie wody perfumowane dostępne są w 3 pojemnościach: 30ml, 50ml oraz 100ml. Przy czym oczywiście najkorzystniej wypada największa z nich, gdyż ich ceny to odpowiednio: 239zł, 319zł oraz 429zł.

Myśleliście, że to koniec niespodzianek? Nie, nie, nie! W nowej kolekcji znajdziemy również pomadki, błyszczyki, lakiery do paznokci, a także bronzery do twarzy i ciała.

MK collection

Kosmetyki MK znajdziecie tu: http://www.douglas.pl/douglas/Michael-Kors/index_b9944.html

Miałyście już okazję próbować nowości od MK? Jeśli tak to który zapach bądź kosmetyk najbardziej przypadł Wam do gustu? Moja recenzja pojawi się z pewnością jeszcze w tym miesiącu, bo nie mam złudzeń, że nie skuszę się choćby na jeden produkt z najnowszej kolekcji!

Pozdrawiam,

zachwycona callmeblondieee;)

 Obraz 097

Ps. Wiecie, że mój blog ma już 2 miesiące? SZOK!

Liczba unikalnych użytkowników-> 55 680

Liczba odwiedzin->223 640

Liczba odsłon-> 544 730

Dziękuję, że jesteście;*

Wypadanie włosów- jak sobie z nim radzić?

Uroda

Witam Was kochane i kochani bardzo serdecznie!

Szaleję z pakowaniem rzeczy i sprzątaniem mieszkania, ale z racji tego, że padam już na twarz ze zmęczenia to czas na przerwę i zapoznanie Was z nowymi produktami do pielęgnacji moich wypadających włosów. Gdybym miała opisać to jak bardzo wypadają mi włosy to użyłabym połączenia słów mega & masakrycznie & okropnie & szokująco, a i tak to do końca nie oddałoby tego, że dzieje się na mojej głowie. Wypadanie włosów- jak sobie z nim radzić?

Z włosami mam problem od mniej więcej 3 lat. Pamiętam początki kanału na YT i z tym okresem kojarzą mi się głównie komentarze dotyczące włosów- przerzedzone, liche, ulizane itp. Natomiast nawet wtedy sytuacja nie była tak beznadziejna jak teraz, bo po 2 miesiącach stosowania produktów L’biotica Biovax do włosów skłonnych do wypadania, wypadanie włosów zdecydowanie się zmniejszyło.

Okresy wiosny i jesieni nigdy nie były dla mnie łaskawe, bo wtedy też włosy wypadają intensywniej, więc byłam przygotowana na to, że w tym roku będzie podobnie. Niestety się przeliczyłam. Od końca sierpnia moje włosy można było znaleźć dosłownie wszędzie- na ciele po kąpieli, na meblach, sprzętach domowych, butach, a nawet na suszących się na suszarce skarpetkach Tomka hahahaha:D

Jak wyglądała moja kuracja przez ostatnie 2 miesiące?

Stosowałam odżywkę do skóry głowy oraz lotion w formie sprayu marki Seboradin z serii Niger- produkty, które kiedyś bardzo się u mnie sprawdzały. Dodatkowo codziennie podczas śniadania łykam tabletkę 1 tabletkę Vitapil. Włosy rozczesywałam oczywiście niezastąpionym TT 🙂

Zdjecia nowe 014

Zdjecia nowe 015

Zdjecia nowe 017

Zdjecia nowe 019

Zdjecia nowe 021

Zdjecia nowe 022

Zdjecia nowe 023

Zdjecia nowe 036

Zdjecia nowe 046

Efekty po ponad 2 miesiącach?

Żadne! Natomiast jeśli Wasze włosy wypadają ze stresu czy po prostu z powodu zmiany pory roku to jak najbardziej polecam te produkty, bo kiedyś robiły na mojej głowie cuda.

Niestety leczenie wypadających włosów przy niedoczynności tarczycy to nie jest prosta sprawa. Wypadanie może się nasilać przy okazji zmiany leku czy nawet dawki tego samego leku. Mówi się, że Euthyrox pomimo, że jest lekiem nowej generacji może sprawiać, że włosy bardziej wypadają niż przy przyjmowaniu innych leków. Ja lekarzem nie jestem, dlatego powyższe zdanie to moja luźna myśl, poparta jedynie rozmowami z innymi osobami walczącymi z tą chorobą.

Tak jak mówiłam w ostatnim filmiku w czwartek 31 października wybrałam się na wizytę do dermatologa- prof. Barbary Zgarskiej (ul.Cicha 24 w Bydgoszczy), po to aby uzyskać jakąkolwiek pomoc, bo uważam, że to byłam w stanie zrobić sama już zrobiłam.

Postanowiłam, że jeśli Pani prof. w swoich pierwszych słowach, po usłyszeniu o moim problemie, powie, że włosy z pewnością wypadają „na jesień” to będę uciekać ile sił w nogach hahahah:D Na całe szczęście zostałam potraktowana z ogromną uwagą i troską, więc jestem bardzo zadowolona;)

Dostałam skierowanie na kompleksowe badania krwi, uwzględniające także moją nied. tarczycy, dlatego że moje wyniki z maja i sierpnia br wg pani prof. mogą już być nieaktualne, szczególnie, że włosy zaczęły lecieć pod koniec sierpnia. Bardzo ważny jest poziom żelaza, który koniecznie muszę zbadać oraz oczywiście moje ulubione tsh.

Z produktów do stosowania doustnie będę przyjmować Gelacet, czyli preparat z biotyną i hydrolizatem żelatyny oraz tabletki Inneov Densilogy. Jako wcierkę zacznę stosować Alpicort E. Środek ten jest polecany w przypadku różnych postaci łysienia,  zwłaszcza w łysieniu androgenozależnym. Jeśli chodzi o szampon to stosuję produkt marki Pharmaceris, ale po jego skończeniu przerzucę się na jeden z dwóch zaleconych- Kerium bądź Dercos.

Zdjecia nowe 056

Zdjecia nowe 062

Zdjecia nowe 048

Zdjecia nowe 052

Na pewno jesteście ciekawi jaką konkretną diagnozę postawiła pani prof.– i tu Wam powiem, że bardzo się cieszę, że jeszcze żadną konkretną. Nie lubię specjalistów, którzy strzelają chorobami jak z rękawa, bo mam wrażenie, że sami do końca nie wiedzą co tak naprawdę człowiekowi dolega. Pani prof. powiedziała, że jak już będę miała wyniki badań to będziemy w stanie określić konkretną ścieżkę leczenia.  Na pewno nie jest to żadna choroba, która daje objawy na skórze głowy. Nie wypadają mi też włosy na danym obszarze, a wypadają równomiernie.

Tyle póki co wiem. Jestem dobrej myśli, choć jak widzę ile mi codziennie wypada włosów to jestem w szoku, że w ogóle jeszcze jakieś zostały mi na głowie.

Dajcie znać czy miałyście kiedykolwiek takie problemy z wypadaniem włosów i jak sobie z nimi poradziłyście?

Odpoczęłam to wracam do sprzątania;)

Pozdrawiam,

callmeblondieee

Obraz 094

 

 

iPhone 5 i błękitny case ;)

Polecam

Witam Was kochane i kochani bardzo serdecznie!

Nadciągnęły duuuże zmiany i moja rodzina się powiększyła! Na całe szczęście nie obwieszczę Wam nowiny o istnieniu małego potworka w moim brzuchu, ale ogłaszam uroczyście, że od wczoraj jestem szczęśliwą posiadaczką iPhone 5 oraz uroczego case’a!

Tego na pewno się nie spodziewaliście prawda? Wiecie, że mój 2 letni Blackberry doprowadzał mnie do szału. Bateria wytrzymywała jakieś 6, no może 8 godzin, a do tego telefon wyłączał się kiedy tylko miał na to ochotę, ale nie rzadziej niż 5 razy dziennie. Na wspomnienie zasługuje również ekranik Blackberry, który był tak super duży, że przeglądanie w nim stron internetowych było tak przyjemne jak wciskanie się w spodnie o rozmiarze 34 nosząc 38;) Kochani, oszaleć można było! Dlatego wyparłam się członkostwa w rodzinie Blackberry i przystąpiłam do jabłkowej strony mocy;)

Zdecydowałam się na biały iPhone 5, a jego idealnym dopełnieniem jest piękny błękitny case (Swiss Cases) – prezent od koleżanki, która jest największym case’owym ekspertem ever. (Dziękuję dziękuję dziękuję M!) Jedyne co by mnie ucieszyło jeszcze bardziej to case z mopsem, którego oczywiście będę poszukiwać:)

Obraz 051

Obraz 094

Obraz 080To nie koniec prezentów, bo od M dostałam również nowe wdzianko na mojego kochanego iPada (SKECH) kombatanta wojennego, który przerabia już drugą szybkę.

Case 2

Case 1

Case 3

Jak Wam się podobają moje nowe otulacze na jabłkowe sprzęty?

Ps. Gdybyście znali jakieś ciekawe aplikacje na iPhone to dajcie znać na dole!:)

Pozdrawiam,

callmeblondieee

Obraz 094

Food Book 2, czyli co je CallMeBlondieee?

Polecam

Witam Was kochane i kochani bardzo serdecznie!

Mam nadzieję, że weekend upływa Wam na błogim lenistwie;) Ja właśnie wróciłam z zajęć, padam na twarz i jednym okiem zerkam na laptopa, a drugie stara się oglądać Mam Talent. Dzisiaj zapraszam Was na druga odsłonę Food Book, czyli co je CallMeBlondieee.

Poprzedni post jedzeniowy Wam się spodobał, więc dzisiaj czas na powtórkę. Co wczoraj jadłam to zaraz zobaczycie, a czy było pyszne to chyba oczywiste hahaha:D

Zaczynamy oczywiście od śniadania! Jako, że wczoraj siedziałam w domu, to postanowiłam się raz wyspać i wstałam UWAGA UWAGA  dopiero o 7 rano! Dlatego też śniadanie zjadłam dopiero przed 8. Wciągnęłam jogurt naturalny, któremu zawsze wyznaję miłość. To produkt bez którego nie wyobrażam sobie mojego życia. Do jogurtu dodałam brzoskwinie pokrojone w ćwiartki oraz musli niewiadomego pochodzenia. Za kilka dni się wyprowadzamy, więc staramy się zjeść wszystko, co uchowało się w czeluściach naszej szafki i lodówki;) Do śniadanka jak i wciągu dnia popijałam ulubioną ostatnio herbatę Lipton o smaku owoców leśnych.

Food book7

Food book6

Food book2

Liczba kalorii: 180 + 200+ 100= 480 kcal, CMB zaszalała!;)

Drugie śniadanie (o 11.30) to wesoły zestawik:D Uwierzcie, że jak zrobiłam zdjęcie to uśmiechałam się do aparatu przez kilka minut. Banan to nie jest dobry wybór na co dzień, bo to bomba kaloryczna, ale raz w tygodniu spokojnie możecie po niego sięgnąć. Za kiwi niemiłosiernie się stęskniłam i było przepyszne!;) Do tego przepyszna kawa i jestem gotowa na powrót do łóżka hahahaha:D

Food book3

Liczba kalorii: 150 + 2 x 70+ 30= 320 kcal

O 14 wychyliłam się spod kołdry, bo przyszedł czas na robienie zupy ogórkowej i nagranie nowego filmiku:) Ok, widzę to zdjęcie i stwierdzam, że zupa ogórkowo-warzywna nie prezentuje się na nim zachęcająco, ale w smaku była ok. Musicie uwierzyć mi na słowo hahahaah:D Zjadłam dwa talerze, więc to coś znaczy hahahaha:D W zupie pływały ogóreczki, ziemniaczki, pietruszka i skrzydełko z kurczaka, które chyba się zawstydziło i nie chciało wypłynąć na powierzchnię!

Food book8

Liczba kalorii: ok 250 kcal

o 18.30 będąc już w drodze do Wawy wciągnęłam kanapkę, którą zrobiłam z kromki ciemnego razowego chleba, który posmarowałam pastą łososiową. W międzyczasie wypiłam Pepsi Max i wodę Żywiec, czyli moje dwa napoje Bogów. Woda to mój zdecydowany must have, który pochłaniam każdego dnia w ilości nie mniejszej niż 1.5 l. Od Pepsi i Coca-Coli już się odzwyczaiłam, ale ten smak mniam mniam mniam:D

Food book5

Food book5

Food book4

Liczba kalorii: 167+ 50+ kilka Pepsi kcal = ok 220 kcal

RAZEM: ok 1270 kcal;)

Było smacznie, było pysznie! Jestem ciekawa co myślicie o moim food booku;)

A tak odchodząc od tematu jedzenia napiszcie mi proszę co jest ciekawego do zobaczenia w kinie, ostatnio strasznie się opuściłam w kinomaniactwie i jestem w tyle! Poradźcie kochani:*

Pozdrawiam, leżąca do góry brzuchem

callmeblondieee

Obraz 094

www.maccosmetics.pl- internetowy sklep Mac już w Polsce!

Uroda

Witam Was kochane i kochani bardzo serdecznie!

Pełna ekscytacja ogarnęła mnie wczoraj wieczorem, kiedy po wejściu na stronę www.maccosmetics.pl moim oczom ukazał się sklep internetowy z prawdziwego zdarzenia! Chciałam obejrzeć kolekcje marki Mac, w których nigdy się nie mogę połapać. Czasem w ciągu jednego miesiąca Mac wypuszcza nawet 3-4 kolekcje tematyczne i chyba tylko prawdziwe Macoholiczki są w stanie przyswoić tę wiedzę! A o kwestiach finansowych to już w ogóle nie mówię, bo jest jak jest i to komentarza nie wymaga.

Ale kochani do meritum!;) Nareszcie te z Was, które zawsze miały ochotę na wypróbowanie czegoś od Mac, ale niestety nie mieszkają  w 3 z polskich miast, w których zlokalizowane są markowe sklepy (Wawa, Wrocław, Kraków, a od piątku również Poznań) mają szansę zrobić zakupy i to bez wychodzenia z domu! Rewelacja prawda?

Zdecydowanie są produkty, nad którymi warto się zastanowić, ale są również takie które lepiej sobie odpuścić. Zapraszam Was na moje MACowe top 10!

1. Korektor Pro Longwear. Tutaj nikt z Was nie jest zdziwiony:D To najlepszy korektor jaki jest dostępny w naszym kraju. Wydajność, trwałość, krycie, pojemność i o dziwo cena to same plusy. Korektor o poj. 9ml wystarcza na rok używania, a kosztuje 74zł, więc jak za tak fantastyczną jakość to naprawdę nie jest cena z kosmosu. Korektor sprawia, że nawet duże cienie pod oczami są ukryte, nie zbiera się w załamaniach i sprawia, że efekt wypoczętego spojrzenia utrzymuje się 15godz, choć raz testowałam go przez ponad 20 i naprawdę dał radę!

Mac Pro Longwear korektor

2 i 3. Podkład i puder Mac Studio Fix. Ten duet sprawił, że mój makijaż na ślubie mojej siostry wyglądał rewelacyjnie, do tego nie wymagał poprawek przez całą noc, a efekt na zdjęciach to po prostu miodzio;) Jedynym problemem były dla mnie kolory- teoretycznie odcień NC15 dedykowany jest osobom z jasną karnacją, ale nie to jest to bardzo jasny odcień. Na całe szczęście Mac wprowadził nowe, jaśniejsze kolory i obecnie odcień z numerkiem 10 jest po prostu idealny.

Mac studio fix fluid

Mac studio fix powder

4. Puder Mineralize Skinfinish Natural. Rewelacja do cery suchej, normalnej i mieszanej. Nie daje efektu upudrowanej cery, a przedłuża trwałość makijażu. Sprawdza się zarówno stosowany solo jak i na podkład.

Mac MSFN

5. Transparentny puder sypki Prep&Prime. Kooocham go! Nic nie utrwala podkładu lepiej niż on. Kocham kocham kocham, więcej mówić nie trzeba hahaha:D

Puder transparentny

6. Róże do policzków. Zarówno te mineralne wypiekane, jak i w kamieniu oraz te w kremie. Różowy róż? A może fuksjowy? Fioletowy? Morelowy? Brzoskwiniowy? Znajdziesz wszystkie;) W gratisie niespotykana wydajność i pewność, że każdy z nich używany codziennie wystarczy Ci na minimum rok.

Mac róż

7.  Pomadki do ust. Kilka wykończeń i dziesiątki kolorów, nie wydaje mi się, aby jakakolwiek marka oferowała w tej kategorii więcej. Moje ulubione to: creme’d’nude, creme cup, viva glam nicki. Oddając 6 pustych opakowań po szklanych bądź plastikowych produktach Mac pomadkę dostajecie za darmo! Fajnie? Pewnie, że fajnie!;)

Mac creme'd'nude

8. Cienie do powiek. W sklepie można dosłownie dostać oczopląsu! Tutaj każdy znajdzie coś dla siebie, a niektóre odcienie są tak wyjątkowe, że nie można się im oprzeć. Natomiast wiele cieni ma swoje odpowiedniki w Inglocie, więc te odcienie można sobie podarować i zaoszczędzić ponad 40zł.

Mac cienie

9. Krem do twarzy Studio Moisture Cream. Używałam go 2 lata temu i to był genialny wybór na chłodne zimowe miesiące. Daje buzi solidną dawkę nawilżenia, ale spokojnie możecie go stosować zarówno na dzień jak i na noc.

Studio moisture cream

10. Oliwka do demakijażu Cleanse Off Oil. Idealny produkt do demakijażu. Jedna pompka wystarczy na zmycie makijażu twarzy i oczu. Jedyny minus to cena, ale znalazłam dla tego produktu godne zastępstwo- produkt o takim samym zastosowaniu (Ziaja).

Mac cleanse off oil

Macie w planach zakupy na stronie Mac? Z okazji otwarcia sklepu internetowego wysyłka gratis 😉

Mac wysyłka

W razie pytań piszcie śmiało, postaram się doradzić najlepiej jak potrafię w komentarzach!

Pozdrawiam,

callmeblondieee

Obraz 105

Outfit of the day w Poznaniu;)

Moda

Witam Was kochane i kochani bardzo serdecznie!

W dzisiejszym poście zabieram Was do mojego ukochanego miasta studenckiego- Poznania! Plusy tego miasta? Jest ich wiele! Zaczynając na uczelniach, które cieszą się dobrą opinią i poziomem nauczania, genialnych klubach, które zaspokoją każdy gust muzyczny, a kończąc na najpiękniejszym polskim kompleksie handlowym. Czas na outfit of the day w parku obok Starego Browaru;)

Jak możecie zobaczyć pogoda była fenomenalna, więc właściwie z okrycia spokojnie mogłabym zrezygnować. Całość stylizacji utrzymana w odcieniach bordo/fioletu- czytaj: kolor bakłażanowo-buraczkowy:D z domieszką beżu i brązu. Kilka nowości, które widzieliście w haulu zakupowym połączyłam z ubraniami z poprzednich sezonów. Spodnie o długości 7/8 mogliście zobaczyć w zakupach z roku 2012, a skórzana kurtka wystąpiła w jednym z moich pierwszych filmików w 2010! Co do paska to nawet ciężko mi dokładnie określić jak długo go noszę, ale jest to co najmniej 5-6 lat, co potwierdza, że czasem warto wydać więcej na rzeczy, które będą służyć nam przez lata.

Obraz 021

Pzn look 3

Skórzana kurtka- Zara

Sweterek- H&M

Spodnie- Mohito

Pasek- Burberry

Buty- Mango

Torebka- Giorgio Armani

Zegarek- Fossil

Pzn look 5

Pzn look 6

Pzn look 8

Pzn look 11

Pzn look 10

Pzn look 13

Jestem ciekawa co myślicie o moim outfit of the day, choć oczywiście mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu;) Dla smakoszy wklejam jeszcze zdjęcie naszego śniadanka wciągniętego w Werandzie w SB. Było pyszne, ale to chyba widać!

Obraz 002

Obraz 010

Pozdrawiam,

callmeblondieee

Obraz 105

Food Book, czyli co je CallMeBlondieee?

Polecam

Witam Was kochane i kochani bardzo serdecznie!

Często dostaję od Was pytania, które dotyczą mojego sposobu odżywiania. Dlatego w dzisiejszym poście opowiem ile codziennie spożywam posiłków, co dokładnie zawierają i jaka jest ich orientacyjna wartość kaloryczna. Kochani to będzie prawdziwy food book hahahaha:D

Nie ukrywam faktu, iż kocham jeść, ale jak zapewne już wiecie moja niedoczynność tarczycy sprawia, iż muszę się pilnować, bo każdy skok w bok, a raczej wrzut w brzuch 😀 jest u mnie bardzo szybko widoczny. Wystarczy, że kilka razy zjem coś czego normalnie nie znajdziecie w moim menu- lody, pizza czy inne pyszności i już spodnie stają się zbyt opięte. Jednak pamiętajcie, że tak jak w życiu tak i w jedzeniu potrzebna jest równowaga, a wszystko jest dla ludzi. Kierując się tą zasadą raz w tygodniu pozwalam sobie na małe szaleństwo i naprawdę świat się nie zawali;) Jem 5 małych  posiłków dziennie, choć dzisiaj wyjątkowo były 4. Cieszę się, że teraz mogę zdrowo się odżywiać i nie miewam napadów obżarstwa, które kiedyś były moim ogromnym problemem. Pogodziłam się ze sobą, jestem zadowolona ze swojego wyglądu i jest mi z tym bardzo dobrze!

Co tak właściwie wpada do mojego brzucha przez cały dzień? Kochani oto mój food book:

1. Pierwszy posiłek jem nie później niż godzinę po przebudzeniu, a że jestem rannym ptaszkiem to śniadanie jem zazwyczaj ok godz. 6.30, ewentualnie 7 jeśli akurat tego dnia wstaję później. Pamiętajcie, że śniadanie to najważniejszy posiłek w ciągu dnia, który daje nam energię do działania na cały poranek i nie można go pomijać! Nie nie nie- kawa to nie jest śniadanie! Co zatem zazwyczaj jem na pierwsze śniadanie? Tutaj nie ma reguły, choć sercem zawsze jestem przy jogurcie naturalnym, który kocham i uwielbiam. Jest zdrowy, ma dużo białka, mało tłuszczu i mi naprawdę smakuje! Pamiętajcie jednak, aby nie wybierać tego bez zawartości tłuszczu, a jedynie z obniżoną wartością tłuszczu-np do 1.5%. Jogurt jest bogaty w wapń, ale aby ten się wchłaniał potrzebny jest tłuszcza. Do jogurtu możecie dodać musli, otręby pszenne/żytnie, owoce świeże bądź suszone, miód, pestki, itp. Dzisiaj postawiłam na jogurt naturalny Activia, do którego dodałam 2 pokrojone nektarynki i łyżeczkę miodu, mniam mniam mniam:D Wjechała również kawka, która jak widzicie swym kolorem bardziej przypomina mleko hahahaha:D 

Liczba kalorii: jogurt Activia naturalna 210g+ 2 nektarynki + łyżeczka miodu+ kawa z mlekiem 150+ 100+ 50+ 30= 330kcal

Food Book 2

Food book 3

2. Drugie śniadanie to również bardzo istotny posiłek. U mnie lekkie ssanie w żołądku nasila się mniej więcej 3-4 godziny po pierwszym śniadaniu, więc możemy przyjąć, że godzina 10.30-11.00 to czas na drugie śniadanko. Dzisiaj zjadłam 2 przepyszne gruszeczki i wypiłam do tego herbatę. Może się Wam wydawać, że to za mało, ale mój żołądek znacznie się zmniejszył i nie jest już taki wściekły jak kiedyś, kiedy byłam w stanie zjeść 4 drożdżówki na raz! O zgrozo!!!

Liczba kalorii: 2 gruszki+ herbata= 180kcal

Food book 1

3. Drugie śniadanie jest u mnie niewielkie, dlatego dbam o to, aby lunch czy trzecie śniadanie zjeść maksymalnie do 14. Dzisiaj zjadłam serek wiejski lekki oraz kawałek pszennej bagietki. Nie jem białego pieczywa, ale jeśli mam wybór zjeść pszenne czy nie zjeść go w ogóle to stawiam jednak na pierwszą opcję, a kawałek białego pieczywa raz na kilka dni nikomu nie zaszkodzi.

Liczba kalorii: serek wiejski lekki+ kawałek bagietki+ herbata= 120+300+0= 420kcal

Food book 7

4.Kiedy piszę ten post jest już prawie 20 i właśnie wspominam smak sałatki, którą pół godziny temu wciągnęłam. Była przepyszna, to fakt! Sałatki z Salad Story to zdecydowanie moje ulubione, choć oczywiście nie wszystkie są super smaczne. Obecnie moją ulubioną jest Young Halsa, której składniki widzicie na zdjęciu. Liście szpinaku, ciemny makaron, pomidorki koktajlowe oraz suszone, brokuły, pestki słonecznika i jedno jajo- to moja sałatka idealna. Do tego sos, który nie mam pojęcia jak się nazywa, ale jest zielony i pływają w nim pestki słonecznika, bazą jest oczywiście oliwa z oliwek.

Liczba kalorii: ok 400kcal

Food book 4

Food book 6

RAZEM: ok 1330 kcal, choć oczywiście powyższe wartości kaloryczne są orientacyjne, więc nie ma sensu zastanawiać się czy zjadłyśmy 100kcal więcej bądź mniej.

 Tak wyglądały moje dzisiejsze posiłki. Wszystkie były przepyszne i raczej zdrowe;) Może Was zdziwić fakt, iż kolację zjadłam dopiero o godz. 19.30, bo nadal wiele osób jest zdania, że ostatni posiłek powinniśmy przyjmować przed godziną 18. Dla mnie to totalna bzdura, bo owszem żołądek musi mieć czas na odpoczynek i kładzenie się z wypchanym brzuchem nie jest dobrym pomysłem, ale jeśli ktoś kładzie się spać około północy to umarłby z głodu jedząc kolację aż 6 godzin wcześniej! Dobrym pomysłem na ostatni posiłek jest sok warzywny i często na taki właśnie stawiam, jeśli wiem, że pójdę spać później niż przed północą.

Dajcie znać w komentarzach czy podobają Wam się takie food booki;) Jeśli będziecie mieli ochotę częściej będę je robić. Jestem ciekawa jaki jest Wasz sposób odżywiania i czy uważacie na to, co jecie czy możecie pozwolić sobie niemal na wszystko?

Pozdrawiam,

callmeblondieee

Obraz 105

 

 

GLOSSYBOX by KASIA TUSK

Uroda

Witam Was kochane i kochani bardzo serdecznie!

Stęskniłam się za Wami bardzo bardzo mocno! Pomimo, że w pracy mam straszny młyn to musiałam odsapnąć i dodać coś nowego od siebie:) Dzisiaj będę pisać o nowym pudełku Glossybox, do którego produkty wybrała blogerka Kasia Tusk.

Obraz 674

Obraz 688

Gdybym miała podsumować kosmetyki umieszczone w październikowym pudełku to powiedziałabym jedno zdanie- krowa, która dużo ryczy, mało mleka daje:D I nie żebym wspaniałą Kasię porównywała do łaciatego zwierzaka, bo cenię  ją i bardzo lubię, ale muszę stwierdzić, że ten projekt w mojej ocenie nie należy do szczególnie udanych pod kątem doboru produktów.

Nie wiem czy pamiętacie, ale kupiłam dwa pierwsze pudełka GB, które pojawiły się w Polsce. Później anulowałam subskrypcję, ze względu na problemu z płatnościami, a konkretniej z moją kartą:/ Dlaczego zdecydowałam się na wykupienie półrocznej subskrypcji? W dużej mierze to właśnie zasługaKasi Tusk, bo byłam pewna, że pudełko, które firmuje będzie jednym z najlepszych do tej pory wypuszczonych przez Glossybox. Moim zdaniem tak się nie stało, ale jestem bardzo ciekawa Waszych opinii;)

Obraz 707

Obraz 693

1. Bioderma sensibio płyn micelarny- 100ml

W tym momencie nie mogę nie wspomnieć o tym, iż jest to mój ukochany płyn micelarny, który nie ma sobie równych! Nie podrażnia moich bardzo wrażliwych oczu, dobrze zmywa makijaż i jest niedoścignionym ideałem i wzorem do naśladowania w kwestii delikatnego i skutecznego demakijażu oczu. Kocham go nad życie, mój ci on!

Obraz 695

2. Golden Rose lakier do paznokci- 10.5ml

Ok, lakiery Golden Rose są super jak na swoją cenę, ale o ile dobrze pamiętam to jednym z głównych założeń ekipy Glossybox było dawanie konsumentkom miniaturowych produktów luksusowych marek, do których Golden Rose z pewnością nie należy. O tym, że dostałam lakier w odcieniu, który już mam nie będę się żalić, bo przecież nikt mi do szufladek z lakierami nie zaglądał i nie zrobił tego specjalnie:D

Obraz 696

3.Love Me Green organiczny peeling do twarzy- 75ml

Nie znam zarówno marki jak i produktu, więc jestem gotowa na jego testowanie! Z pewnością dam znać jakie będzie moje pierwsze wrażenie. Kasia pisze o nim, że jest delikatnym peelingiem o zapachu pomarańczy, więc brzmi smakowicie!

Obraz 697

4.Palmer’s brązujący balsam do ciała- 50ml

Nie wiem jak dużą powierzchnią ciała dysponujecie, ale moja jest całkiem przyzwoita i jestem pewna, że owa szalona pojemność wystarczy mi na jednokrotne posmarowanie całego ciała. Suuuuuper hahahahaha, to jest jakiś joke:D

Obraz 698

5.Pat&Rub cukrowy scrub do ciała o zapachu żurawiny i cytryny- 40ml

Sam produkt bardzo lubię, choć nie podoba mi się jego zapach. Co do pojemności- patrz wyżej. Znowu joke:D

Obraz 699

6. Wella Professional lakier do włosów- 50ml

Nie miałam, nie używałam, ale się przyda. Szczególnie, że jak na moje używanie lakieru do włosów to starczy z pewnością na co najmniej kilka miesięcy. Natomiast jeśli dla którejś z Was lakier to produkt codziennego użytku to znowu pojemność hmm malusia!!!

Obraz 701

Z którego z produktów cieszycie się najbardziej, a który wg Was jest totalnym przegięciem? Dajcie znać czy subskrybujecie Glossybox:) Może któraś z Was skusiła się na ponowną subskrypcję tak jak ja?

Pozdrawiam,

callmeblondieee

Obraz 105

 

 

Jesienny strój dnia:)

Moda

Witam Was kochane i kochani bardzo serdecznie!

Stęskniłam się za pisaniem bloga i już szybciutko nadrabiam zaległości. Dawno nie pokazywałam Wam stroju dnia, więc najwyższy czas to zmienić! W dzisiejszej stylizacji zobaczycie moją propozycję na jesienny strój dnia, kiedy jeszcze noszenie kurtki zimowej nie jest koniecznością, a cienki płaszczyk w zupełności jest wystarczającym okryciem.

Zdecydowałam się na na czarny dół stylizacji, który sprawia, że nogi wydają się smuklejsze. Mnogość kolorów zapanowała zaś w górnej części sylwetki. Wplatając kilka kolorów do stroju dnia musimy uważać, aby nie osiągnąć efektu przebrania, a nie ubrania, wiec pamiętajmy, aby żadne z kolorów się nie gryzły ze sobą. Miks czerni i mojego ulubionego koloru sezonu- bakłażanka, doprawiony jasnymi akcentami sprawia, że stylizacja nie jest ponura, a całość nie prezentuje się ciężko. Mamy piękną złotą jesień, więc cieszmy się nią, a na total black look jeszcze przyjdzie czas!

Obraz 335

Obraz 366

Obraz 391

Obraz 415

Obraz 410

Obraz 426

Obraz 433

Obraz 465

Obraz 445

Obraz 483

Obraz 475

Obraz 521

Obraz 537

Obraz 551

Płaszczyk- Reserved

Beanie- River Island

Kamizelka- New Look

Sweterek- Reserved

Koszula- New Look

Spodnie- H&M

Botki- Zara

Torebka- Michael Kors <3

Co jest Waszym zdaniem gwiazdą tej stylizacji? Jestem również ciekawa czy to połączenie kolorystyczne się Wam podoba i jak oceniacie mój jesienny strój dnia?

Pozdrawiam,

callmeblondieee

Obraz 105

Ps. Dziękuję mojej kochanej sisterce za zrobienie zdjęć:) A wszystkim zainteresowanym gdzie zostały zrobione zdjęcia- odpowiadam – w okolicy bydgoskiego BRE Banku;)

 

I love pugs, czyli Maksowe love!

Polecam

Witam Was kochane i kochani bardzo serdecznie!

To już siódmy dzień maratonu na blogu z callmeblondieee, jestem w szoku jak ten tydzień szybko minął! Byliście w ostatnim tygodniu bardzo aktywni, więc wszyscy zasłużyliśmy na nagrodę i nieco inny post- dzisiaj nie będę pisać ani o ulubionych kosmetykach ani o składnikach mojego stylu, zapraszam zaś na wyznanie:

I LOVE PUGS, CZYLI MAKSOWE LOVE:D

Naprawdę zdaję sobie z tego sprawę, że każda właścicielka czworonożnego pupila uważa, że jej kudłaty przyjaciel jest najpiękniejszy, najzabawniejszy, najinteligentniejszy. Ja oczywiście również należę do grona nawiedzonych na tym punkcie i bez ogródek przyznaję się, że kocham mojego mopsa Maksymiliana najbardziej na świecie i to nie jest tak, że wydaje mi się, że on jest najpiękniejszy- przecież on jest najpiękniejszy prawda?

Czas na kilka danych technicznych:

Data urodzenia: 9.03.2002r.

Imię z rodowodu: Alf Hebanowy Zakątek  (oh man, ktoś się nieźle zjarał:D)

Nadane przez nas imię: Maksymilian

Cechy charakteru: fochmistrz, ale szybko mu przechodzi; indywidualista; leniuch; śpioch

Cechy wyglądu: 4 zęby; wystający język; ropa w oku; ukruszony nos, ale naprawdę nie ujmuje mu to uroku, zresztą zdjęcia mówią same za siebie:

M2

M3

M7

M6

M5

M4

Prawda, że Maksymilian dosłownie grzeszy urodą? On jest tak brzydki, że aż piękny prawda? Jestem bardzo ciekawa, czy Wy również macie takiego świra na punkcie swoich małych podopiecznych?

Moja obsesja- I love pugs, sięgnęła tego poziomu, że zawsze jak tylko widzę mopsa w gazecie, na koszulce, na czapce, na poduszce bądź na czymkolwiek robię zdjęcie, oto kilku ulubieńców dla pugsowych zboczeńców:M15

M8

M11

M10

Pozdrawiam,

callmeblondieee

Obraz 105

Ps. Jutro zaczynamy tydzień z CMB na YouTube! Od poniedziałku do niedzieli codziennie wieczorem nowy filmik! Jesteście na to gotowi? Ja już nie mogę się doczekać!:D

 

 

 

Płaszcze i kurtki na chłodne miesiące- co wybrać? (I dziękuję:*)

Moda

Witam Was kochane bardzo serdecznie!

To już szósty dzień maratonu z Callmeblondieee i pierwszy dzień weekendu zarazem, cieszy mnie to tym bardziej, że to pierwszy weekend wolny od zajęć na Uni:) Dzisiaj zapraszam Was na subiektywny przegląd płaszczy i kurtek na nadchodzący sezon!

Post zacznę jednak nietypowo, bo od podziękowań- chciałabym Wam wszystkim bardzo serdecznie podziękować za odwiedzanie mojego bloga i udzielanie się nad nim. Wiem, że wiele z Was nie komentuje, ale samo czytanie i zaglądanie tu bardzo mnie cieszy! Pora na mini podsumowanie pierwszego miesiąca na blogu!

Liczba unikalnych użytkowników-> 32 000

Liczba odwiedzin-> 97 000

Liczba odsłon-> 250 000

Kochani, dzięki Wam czuję, że decyzja o spełnieniu swojego marzenia i założeniu bloga była słuszna! Dziękuję:*

Kolejne podziękowania kieruję w stronę osób, które sprawiły mi wczoraj ogromną przyjemność i pojawiły się na spotkaniu widzów z Bydgoszczy i okolic. Obawiałam się, że nikt nie przyjdzie, ale oczywiście spisaliście się na medal!!! Było wspaniale, dziękuję za bardzo mile spędzony czas, a Wasze prezenty to szoooooook:D Jestem pewna, że przed końcem roku odbędzie się kolejne spotkanie w Bydgoszczy, a także spotkanie w Poznaniu i Warszawie, nie mogę doczekać się, aby Was poznać/ spotkać ponownie!

A teraz do tematu głównego-> Jakie płaszcze i kurtki wybrać na nadchodzące chłodne miesiące, aby wyglądać stylowo, czuć się dobrze i przede wszystkim ciepło? Ja nie planuję nowego zakupu, ponieważ w swojej garderobie mam 3 płaszcze (kobaltowy, szary i czarny) oraz piękną kobaltową kurtkę, która nabyłam w zeszłym roku w H&M. Pomimo że najstarszy płaszcz mam już od 7 lat to nadal wszystkie spełniają swoje podstawowe funkcje i wyglądają schludnie. Natomiast nie powstrzymało mnie to od przeglądania propozycji sieciówek na ten sezon.

Na topie są bez wątpienia ocieplane parki w stylu militarnym oraz płaszcze w odcieniach brązu, szarości, burgundu, granatu oraz czerni. W każdej siecówce znajdziemy również bardzo modne obecnie połączenie dzianiny ze skórą naturalną bądź ekologiczną- głównie w postaci doszytych rękawów. Często występującym motywem jest luźny, asymetryczny kołnierz  podszyty futerkiem bądź materiałem w innym odcieniu niż materiał bazowy. Bardzo cieszy mnie fakt, iż nareszcie większość z nich sprzyja naszym sylwetkom- płaszcze są taliowane bądź mają dołączony pasek czy ściągacz, co sprawia, że talia jest zaznaczona, a proporcje zachowane. Moje typy?

Bershka- www.bershka.com (329zł/ 299zł/ 299zł/ 239zł)

B1

B2

B3

B4

Massimo Dutti- www.massimodutti.com (799zł/ 1290zł/ 959zł)– wszystkie te płaszcze miałam okazję przymierzyć i na żywo oszałamiają jakością materiałów i wykonaniem, tylko ja naprawdę nie rozumiem kto wybrał taką modelkę? Modelki muszą być wysokie i smukłe, ale to to już chyba przesada? Co o tym myślicie?

M3

BOX2

M7

Reserved- www.reserved.com (299zł/ 279zł/ 179zł)

R2

R1

R3

Zara- www.zara.com (599zł/ 399zł/ 769zł/ 469zł/ 399zł)

Z6

Z5

Z1

Z2

Z4

Która z wymienionych propozycji podoba się Wam najbardziej? Zdążyłyście już kupić sobie jakieś okrycie na zimę czy tak jak ja nie planujecie zakupu w tym roku? Moją ulubiona kurtkę możecie zobaczyć na zdjęciu głównym:)

Pozdrawiam,

callmeblondieee

Obraz 105

2007-2013 na zdjęciach- Metamorfoza CMB!

Podróże

Witam Was kochane i kochani!

Piszę do Was dzisiaj z samego rana, dlatego że wieczór spędzę w doborowym towarzystwie i obawiam się, że po powrocie nie zdążyłabym już niczego ciekawego przygotować. O 18 wybieram się na spotkanie z widzami z Bydgoszczy i okolic  i mam nadzieję, że w ogóle ktoś się pojawi, ale o tym może jutro;)

Przeglądając dzisiaj swoje foldery na laptopie przeniosłam się do wcześniejszych lat, wszystkich wspaniałych miejsc, które zobaczyłam i czasu, który tam spędziłam. Podzielę się dzisiaj z Wami zdjęciami, które z różnych powodów należą do moich ulubionych.

Zaczynamy!

Bohatera ze zdjęcia głównego chyba nie muszę przedstawiać;) Mops Maksymilian wita;)

2007- Tu chciałam być bardzo dorosła i to ewidentnie były początki tzw. fotek z rąsi. No, ale wiecie, że każdy wiek rządzi się swoimi prawami, a że byłam szaloną 17tką to czuję się rozgrzeszona! Pierwsze zdjęcie to moje ulubione i było znakiem firmowym kanału przez całe 3 lata!;)

2007

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

2008- To to jest dopiero masakra:D Jak się domyślacie to mój outfit of the day na 18te urodziny. Kolejne zdjęcie- warsztaty w EDS;)

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

2009- Moja studniówka, która okazała się totalną porażką i szalone wakacje z mamą na Cyprze!

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

2010- Pierwsze wakacje z moją sister i jej chłopakiem, ups już mężem;) Berlin i przekochani mieszkańcy tamtejszego ZOO.

DSC00910

DSC00970DSC01002

2011- Kilka dni w Paryżu z mamą, sister, czerwona pomadką z Lancome i podkładem Teint Miracle również z Lancome!

Paris 2011,1

DSC02590

DSC02568

2012- Londyn oczywiście z sister i Kołobrzeg, który zmienił moje życie (T <3)

foto26

foto2

kołobrzeg9

2013- Amsterdam z 3 szalonymi blondynkami, Spotkanie z Dove, Uro w Wawie i degustacja pierwszej Bubble Tea:D

521885_2748280603229_191239908_n

16

22

DSC04601

DSC04655

Jestem w szoku jak bardzo można się zmienić przez 6 lat! Totalna metamorfoza CMB! Które zdjęcie jest Waszym ulubionym? Czekam na Wasze komentarze!

Pozdrawiam serdecznie,

callmeblondieee

Obraz 105

 

 

Wytypowani do projektu denko!

Uroda

Witam Was kochane i kochani bardzo serdecznie!

Kilka dni temu w filmiku projekt denko pokazywałam Wam wszystkie produkty, które udało mi się zużyć w ciągu ostatnich tygodni. Wiecie, że jestem samozwańczym terminatorem produktów!  Natomiast dzisiaj zapraszam Was do zapoznania się z tymi kosmetykami, z których zużyciem mam problem,a zbliżający się termin ich ważności sprawia, że powinnam bardziej przyłożyć się do ich używania. Wszystkie zebrane przeze mnie kosmetyki to te do makijażu:

-> USTA:

PD6

pd7

Maybelline-> pomadka z serii hydra extremem z kolagenem, odcień 210 that’s mauvie

To kosmetyk, którego używanie sprawia mi przyjemność. Kolor może wydawać się zbyt ciemny, ale na moich ustach prezentuje się bardzo ładnie (hahaha ta skromność). Pomadka jest naprawdę wydajna, nie przesusza ust i szczerze polecam. Do tego cena nie jest wysoka. Jest tylko jeden problem- uwielbiam pomadki i mam ich zdecydowanie za dużo! Zostało do zużycia: 1/2 opakowania.

Celia-> pomadka z serii nude, odcień 606 i 602

Kultowe pomadki! Cena, odcienie, zapach opakowanie to zdecydowane plusy. Tylko mamooooo dlaczego one się tak roztapiają? Odcień 606 jeszcze trzyma fason, ale widzicie jak wygląda 602:D  Zostało do zużycia: 1/3 opakowania 606 i 1/2 opakowania 602.

-> OCZY:

PD4

PD5

Sephora-> eyeliner, odcień 12 navy black

Mój ulubiony eyeliner, a piękny granatowy odcień sprawia, że mam ogromną ochotę zacząć znowu nosić go na powiekach. Utrzymuje się cały dzień, nie rozmazuje się i cechuje się bardzo długą żywotnością. Zostało do zużycia: 1/4 opakowania.

MySecret-> cień do powiek, odcień 103

W zeszłym roku niemiłosiernie maltretowałam ten cień, co zresztą widać to po dużym denku na środku. Nie jestem fanką perły na oku, ale ten cień mnie przekonuje;) Jest naprawdę tani (5zł), a dobry. Zostało do zużycia: 1/4 opakowania.

-> TWARZ:

PD2

Rimmel-> podkład match perfection, odcień 010 light porcelain & L’oreal -> podkład lumi magique, odcień rose porcelain

O tych podkładach mogę powiedzieć tylko jedno- to zdecydowanie nie są moje typy. Nie chcę, abyście mnie źle zrozumieli-  nie są to jakieś kaszaloty, których nie da się używać, ale innym podkładom, których używałam w ciągu ostatniego roku nie dorastają nawet do pięt. Match Perfection kupiłam w zeszłym roku, ponieważ oszołomił mnie swoim super jasnym odcieniem, który niestety ma domieszkę różowego pigmentu i nałożony solo sprawia, że jestem miss pigi! Lumi Magique dostałam w spadku od koleżanki, cytuję co powiedziała: ” jest taki beznadziejny, że po zrobieniu recenzji spokojnie możesz go wyrzucić” hahaha:D Dla mnie to po prostu średniak- teoretycznie ma takie właściwości jak mój ulubiony Lancome Teint Miracle, czyli powinien rozświetlać i dawać efekt wypoczętej cery. Moim zdaniem słabo się utrzymuje i już po 5-6 godzinach nie wygląda ładnie, dodatkowo podkreśla pory, czego nie znoszę i nie toleruję. Jak widzicie oba produkty to zdecydowanie odcienie nie dla mnie- jeden zbyt różowy, a drugi po prostu za ciemny, dlatego będę próbowała je zużyć mieszając je ze sobą. Póki co używam Mac studio fix powder, który jest na wykończeniu, więc podejrzewam, że tymi średniakami będę się raczyć począwszy od końca października. Zostało do zużycia 1/3 opakowania w obu przypadkach.

Składam publiczną obietnicę zużycia tych produktów do końca 2013 roku, w  projektach denko będziecie mogli zobaczyć jak z tej obietnicy się wywiązałam. Trzymajcie za mnie kciuki i dajcie znać czy Wy też macie problem ze zużyciem niektórych produktów z Waszej kosmetyczki? Jestem bardzo ciekawa! 🙂

CALLMEBLONDIEEE YOU CAN DO IT!

Pozdrawiam,

callmeblondieee

Obraz 105

Wishlist, czyli o czym marzy Callmeblondieee ;)

Moda, Uroda

Witam Was kochane i kochani!

Na początku każdego miesiąca będę Wam pokazywać moją wishlist, czyli listę życzeń, choć w moim przypadku będzie to raczej lista marzeń, bo zdecydowanie przekracza ona moje możliwości finansowe na dany miesiąc, chociaż w sumie na dany rok również:D Wiecie, że jestem niepoprawną optymistką i że jeśli chcę to potrafię, dlatego wiem, że na niektóre z tych produktów odłożę sobie $ i będę się nimi cieszyć w najbliższym czasie.

Massimo Dutti -> BRANSOLETKI, na punkcie których po prostu oszalałam. Zobaczyłam je po raz pierwszy 2 tygodnie temu w Warszawie i od tej pory chodzą, a raczej buszują mi po głowie! Nie wiem na jaki dokładnie model się zdecyduję, ale możecie być pewne, że jedną z nich zobaczycie w jesiennym haulu zakupowym, który pojawi się w październiku na kanale. Żałuję, że tego sklepu nie ma w Bydgoszczy, na całe szczęście do Torunia mam tylko 50km. Massimo Dutti znajdziecie również w Poznaniu i Warszawie i jestem w pewna, że również w kilku innych większych miastach w PL. Na całe szczęście produkty tej marki można kupić w sklepie internetowym (www.massimodutti.com), więc miejsce zamieszkania nas nie ogranicza. Te, które znajdziecie poniżej kosztują 149-159zł.

Massimo2

Massimo3

Massimo4

Massimo5

Massimo6

Massimo7

Massimo Dutti -> SKÓRZANE BOTKI, które są tak wygodne, że po ich ubraniu miałam wrażenie, że mam bose stopy! Buty są wykonane ze skóry naturalnej i ocieplone futerkiem. Jedyne co mnie do nich nie przekonuje to ich cena. Pozostaną one raczej na mojej wishlist jako marzenie, nie zakup. Choć nie obraziłabym się za taki prezent hahahaha:D Cena? 699zł.

Massimo shoes1

Massimo Dutti-> KRÓTKIE KALOSZE. Tu z pewnością na Waszych twarzach pojawi się uśmiech i niedowierzanie, jestem na to przygotowana! Zawsze marzyłam o kaloszach Hunterach, takich długich czarnych glossach. Niestety nie ma najmniejszej szansy na to, aby moja łydka zmieściła się w rozmiar 37, a nie sądzę, aby kupowanie ich w zbyt dużym rozmiarze miało jakikolwiek sens (mieszczę się w 39:D). Z tego powodu pomyślałam o krótszych kaloszkach właśnie takich jak te z Massimo Dutti. Według mnie są rewelacyjne, no ale ta cena- 359zł to dla mnie suma nie do przeskoczenia jak za krótkie kalosze. Co nie zmienia faktu, że są piękne;)

Massimo kaloszki

Aldo-> SKÓRZANE BOTKI, jakkolwiek śmiesznie to nie zabrzmi to naprawdę te botki są dużo wygodniejsze niż płaskie. Obcas jest dosyć wysoki, ale gruby, co sprawia, że buty są stabilne. Przymierzałam je dwukrotnie i biję się z myślami- kupić czy nie kupić? Powstrzymuje mnie cena- kosztują 469zł, choć strasznie mnie korci ich zakup!

Aldo shoes left

Aldo shoes2

Estee Lauder -> ADVANCED NIGHT REPAIR II. Rewelacyjne serum, którego próbki zachęciły mnie do kupna pełnowymiarowego opakowania. Po jego użyciu skóra wygląda na wypoczęta, a to efekt, na którym najbardziej mi obecnie zależy. Odradzam zakup wersji o poj. 30ml – 289zł, bo 50ml kosztuje ok 400zł. Najlepiej kupić za granicą bądź od sprawdzonego sprzedawcy na allegro, będzie zdecydowanie taniej.

EL ANR II

Nars-> PODKŁAD SHEER GLOW. Na YT było o nim bardzo głośno i myślę o tym produkcie już od ponad 2 lat. Jeśli będę w przyszłym roku w Londynie to na 100% wpadnie w me ręce- to podkład o średnim kryciu i niesamowicie jasnych kolorach, do tego daje efekt rozświetlonej cery, który bardzo lubię. Istnieje jednak szansa na wcześniejszego jego zdobycie;) Cena? Nie mam pojęcia, ale pewnie ok 3o kilku funtów.

Nars sheer glow

Laura Mercier-> PODKŁAD SILK CREME. Kolejny hit na YT. Wiele vlogerek go uwielbia, a ja zostałam zachęcona przez Paulinkę (misspkproject) i patrząc na jej cerę, wiem że byłby to dobry zakup! Podkład daje stosunkowo mocne krycie, wiec to idealne rozwiązanie na ważne wyjścia. Cena? Na allegro ok 150-180zł, zależy kto chce z nas więcej zedrzeć hahahaha:D

LM silk creme foundation

Laura Mercier-> krem do ciała AMBRE VANILLE SOUFFLE BODY CREAM. Tutaj jest tylko jedna winna- Marta (thecostachic)! To produkt, który ciężko będzie mi zdobyć, ale marzy mi się to wspaniale pachnące masełko do ciała.

Laura Mercier krem do ciała

Seche Vite-> TOP COAT, w przypadku tego produktu możecie być pewni, że się u mnie pojawi- za chwilę kliknę go na allegro;) Cena- ok 20zł + koszt przesyłki. Dam znać jak tylko użyję go po raz pierwszy. Wiele osób mówi, że nadaje piękny połysk paznokciom, wiec na to liczę.

Seche vite

Ufff, ale się rozpisałam! Zdradziłam Wam jak wygląda moja wishlist- miałyście którąś z ww rzeczy? Będę wdzięczna za informacje:) I oczywiście jestem bardzo ciekawa jakie są Wasze marzenia zakupowe i co macie ochotę sobie kupić w tym bądź w kolejnych miesiącach?

Pozdrawiam,

callmeblondieee

Obraz 105

Sushi Garden, czyli sposób na pyszny Dzień Chłopaka!

Polecam

Witam Was kochane i kochani bardzo serdecznie w 2 dniu blogowego tygodnia z Callmeblondieee!

30.09 to szczególna data, ponieważ właśnie wtedy świętujemy Dzień Chłopaka!

My ten wieczór spędziliśmy m.in. na jedzeniu pysznego jedzonka- postawiłam na sushi. Nie miałam jednak pewności, że będzie dobre, bo pierwszy robiłam zamówienie z Sushi Garden

Obraz 403

czyli stosunkowo niedawno otwartej szuszarni w Bydgoszczy. Mogę śmiało powiedzieć, że sushi było przepyszne! Objedliśmy się z moim ukochanym T. po pachy! Koszt całego zamówienia to 156zł, a wszystkie rewelacyjne grzeszki możecie zobaczyć poniżej:

2x tempura krewetki

2x futomaki z krewetką w tempurze

2x uramaki klasyczne kalifornia z łososiem

Obraz 322

Obraz 351

-> Sushi z Sushi Garden możecie zamówić z dostawą do domu (www.sushi-garden.pl) bądź podjechać na ul. Toruńską 76:)

Koniecznie dajcie znać czy miałyście okazję tam być, a jeśli jesteście z innego miasta to napiszcie gdzie u Was można zjeść najsmaczniejsze sushi. Moim absolutnym faworytem jest warszawskie Sushi Zushi, ale Sushi Garden uplasował się na drugim miejscu:)

A co z prezentem? Z tym nie miałam żadnego problemu i zdecydowałam się na wodę toaletową Zara Sport (75.90z ł/100ml), która pachnie obłędnie! Cechuje się zdecydowanie większą trwałością niż woda toaletowa, o której mówiłam Wam w filmiku o bublach kosmetycznych.

Obraz 375

Obraz 382

Jestem bardzo ciekawa jak Wy wczoraj spędziłyście czas z Waszymi chłopakami/partnerami/mężami bądź jaką niespodziankę przygotowały Wasze kobiety, koniecznie dajcie mi znać!

Pozdrawiam,

callmeblondieee

Obraz 105