I love pugs, czyli Maksowe love!

Polecam

Witam Was kochane i kochani bardzo serdecznie!

To już siódmy dzień maratonu na blogu z callmeblondieee, jestem w szoku jak ten tydzień szybko minął! Byliście w ostatnim tygodniu bardzo aktywni, więc wszyscy zasłużyliśmy na nagrodę i nieco inny post- dzisiaj nie będę pisać ani o ulubionych kosmetykach ani o składnikach mojego stylu, zapraszam zaś na wyznanie:

I LOVE PUGS, CZYLI MAKSOWE LOVE:D

Naprawdę zdaję sobie z tego sprawę, że każda właścicielka czworonożnego pupila uważa, że jej kudłaty przyjaciel jest najpiękniejszy, najzabawniejszy, najinteligentniejszy. Ja oczywiście również należę do grona nawiedzonych na tym punkcie i bez ogródek przyznaję się, że kocham mojego mopsa Maksymiliana najbardziej na świecie i to nie jest tak, że wydaje mi się, że on jest najpiękniejszy- przecież on jest najpiękniejszy prawda?

Czas na kilka danych technicznych:

Data urodzenia: 9.03.2002r.

Imię z rodowodu: Alf Hebanowy Zakątek  (oh man, ktoś się nieźle zjarał:D)

Nadane przez nas imię: Maksymilian

Cechy charakteru: fochmistrz, ale szybko mu przechodzi; indywidualista; leniuch; śpioch

Cechy wyglądu: 4 zęby; wystający język; ropa w oku; ukruszony nos, ale naprawdę nie ujmuje mu to uroku, zresztą zdjęcia mówią same za siebie:

M2

M3

M7

M6

M5

M4

Prawda, że Maksymilian dosłownie grzeszy urodą? On jest tak brzydki, że aż piękny prawda? Jestem bardzo ciekawa, czy Wy również macie takiego świra na punkcie swoich małych podopiecznych?

Moja obsesja- I love pugs, sięgnęła tego poziomu, że zawsze jak tylko widzę mopsa w gazecie, na koszulce, na czapce, na poduszce bądź na czymkolwiek robię zdjęcie, oto kilku ulubieńców dla pugsowych zboczeńców:M15

M8

M11

M10

Pozdrawiam,

callmeblondieee

Obraz 105

Ps. Jutro zaczynamy tydzień z CMB na YouTube! Od poniedziałku do niedzieli codziennie wieczorem nowy filmik! Jesteście na to gotowi? Ja już nie mogę się doczekać!:D

 

 

 

Płaszcze i kurtki na chłodne miesiące- co wybrać? (I dziękuję:*)

Moda

Witam Was kochane bardzo serdecznie!

To już szósty dzień maratonu z Callmeblondieee i pierwszy dzień weekendu zarazem, cieszy mnie to tym bardziej, że to pierwszy weekend wolny od zajęć na Uni:) Dzisiaj zapraszam Was na subiektywny przegląd płaszczy i kurtek na nadchodzący sezon!

Post zacznę jednak nietypowo, bo od podziękowań- chciałabym Wam wszystkim bardzo serdecznie podziękować za odwiedzanie mojego bloga i udzielanie się nad nim. Wiem, że wiele z Was nie komentuje, ale samo czytanie i zaglądanie tu bardzo mnie cieszy! Pora na mini podsumowanie pierwszego miesiąca na blogu!

Liczba unikalnych użytkowników-> 32 000

Liczba odwiedzin-> 97 000

Liczba odsłon-> 250 000

Kochani, dzięki Wam czuję, że decyzja o spełnieniu swojego marzenia i założeniu bloga była słuszna! Dziękuję:*

Kolejne podziękowania kieruję w stronę osób, które sprawiły mi wczoraj ogromną przyjemność i pojawiły się na spotkaniu widzów z Bydgoszczy i okolic. Obawiałam się, że nikt nie przyjdzie, ale oczywiście spisaliście się na medal!!! Było wspaniale, dziękuję za bardzo mile spędzony czas, a Wasze prezenty to szoooooook:D Jestem pewna, że przed końcem roku odbędzie się kolejne spotkanie w Bydgoszczy, a także spotkanie w Poznaniu i Warszawie, nie mogę doczekać się, aby Was poznać/ spotkać ponownie!

A teraz do tematu głównego-> Jakie płaszcze i kurtki wybrać na nadchodzące chłodne miesiące, aby wyglądać stylowo, czuć się dobrze i przede wszystkim ciepło? Ja nie planuję nowego zakupu, ponieważ w swojej garderobie mam 3 płaszcze (kobaltowy, szary i czarny) oraz piękną kobaltową kurtkę, która nabyłam w zeszłym roku w H&M. Pomimo że najstarszy płaszcz mam już od 7 lat to nadal wszystkie spełniają swoje podstawowe funkcje i wyglądają schludnie. Natomiast nie powstrzymało mnie to od przeglądania propozycji sieciówek na ten sezon.

Na topie są bez wątpienia ocieplane parki w stylu militarnym oraz płaszcze w odcieniach brązu, szarości, burgundu, granatu oraz czerni. W każdej siecówce znajdziemy również bardzo modne obecnie połączenie dzianiny ze skórą naturalną bądź ekologiczną- głównie w postaci doszytych rękawów. Często występującym motywem jest luźny, asymetryczny kołnierz  podszyty futerkiem bądź materiałem w innym odcieniu niż materiał bazowy. Bardzo cieszy mnie fakt, iż nareszcie większość z nich sprzyja naszym sylwetkom- płaszcze są taliowane bądź mają dołączony pasek czy ściągacz, co sprawia, że talia jest zaznaczona, a proporcje zachowane. Moje typy?

Bershka- www.bershka.com (329zł/ 299zł/ 299zł/ 239zł)

B1

B2

B3

B4

Massimo Dutti- www.massimodutti.com (799zł/ 1290zł/ 959zł)– wszystkie te płaszcze miałam okazję przymierzyć i na żywo oszałamiają jakością materiałów i wykonaniem, tylko ja naprawdę nie rozumiem kto wybrał taką modelkę? Modelki muszą być wysokie i smukłe, ale to to już chyba przesada? Co o tym myślicie?

M3

BOX2

M7

Reserved- www.reserved.com (299zł/ 279zł/ 179zł)

R2

R1

R3

Zara- www.zara.com (599zł/ 399zł/ 769zł/ 469zł/ 399zł)

Z6

Z5

Z1

Z2

Z4

Która z wymienionych propozycji podoba się Wam najbardziej? Zdążyłyście już kupić sobie jakieś okrycie na zimę czy tak jak ja nie planujecie zakupu w tym roku? Moją ulubiona kurtkę możecie zobaczyć na zdjęciu głównym:)

Pozdrawiam,

callmeblondieee

Obraz 105

2007-2013 na zdjęciach- Metamorfoza CMB!

Podróże

Witam Was kochane i kochani!

Piszę do Was dzisiaj z samego rana, dlatego że wieczór spędzę w doborowym towarzystwie i obawiam się, że po powrocie nie zdążyłabym już niczego ciekawego przygotować. O 18 wybieram się na spotkanie z widzami z Bydgoszczy i okolic  i mam nadzieję, że w ogóle ktoś się pojawi, ale o tym może jutro;)

Przeglądając dzisiaj swoje foldery na laptopie przeniosłam się do wcześniejszych lat, wszystkich wspaniałych miejsc, które zobaczyłam i czasu, który tam spędziłam. Podzielę się dzisiaj z Wami zdjęciami, które z różnych powodów należą do moich ulubionych.

Zaczynamy!

Bohatera ze zdjęcia głównego chyba nie muszę przedstawiać;) Mops Maksymilian wita;)

2007- Tu chciałam być bardzo dorosła i to ewidentnie były początki tzw. fotek z rąsi. No, ale wiecie, że każdy wiek rządzi się swoimi prawami, a że byłam szaloną 17tką to czuję się rozgrzeszona! Pierwsze zdjęcie to moje ulubione i było znakiem firmowym kanału przez całe 3 lata!;)

2007

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

2008- To to jest dopiero masakra:D Jak się domyślacie to mój outfit of the day na 18te urodziny. Kolejne zdjęcie- warsztaty w EDS;)

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

2009- Moja studniówka, która okazała się totalną porażką i szalone wakacje z mamą na Cyprze!

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

2010- Pierwsze wakacje z moją sister i jej chłopakiem, ups już mężem;) Berlin i przekochani mieszkańcy tamtejszego ZOO.

DSC00910

DSC00970DSC01002

2011- Kilka dni w Paryżu z mamą, sister, czerwona pomadką z Lancome i podkładem Teint Miracle również z Lancome!

Paris 2011,1

DSC02590

DSC02568

2012- Londyn oczywiście z sister i Kołobrzeg, który zmienił moje życie (T <3)

foto26

foto2

kołobrzeg9

2013- Amsterdam z 3 szalonymi blondynkami, Spotkanie z Dove, Uro w Wawie i degustacja pierwszej Bubble Tea:D

521885_2748280603229_191239908_n

16

22

DSC04601

DSC04655

Jestem w szoku jak bardzo można się zmienić przez 6 lat! Totalna metamorfoza CMB! Które zdjęcie jest Waszym ulubionym? Czekam na Wasze komentarze!

Pozdrawiam serdecznie,

callmeblondieee

Obraz 105

 

 

Wytypowani do projektu denko!

Uroda

Witam Was kochane i kochani bardzo serdecznie!

Kilka dni temu w filmiku projekt denko pokazywałam Wam wszystkie produkty, które udało mi się zużyć w ciągu ostatnich tygodni. Wiecie, że jestem samozwańczym terminatorem produktów!  Natomiast dzisiaj zapraszam Was do zapoznania się z tymi kosmetykami, z których zużyciem mam problem,a zbliżający się termin ich ważności sprawia, że powinnam bardziej przyłożyć się do ich używania. Wszystkie zebrane przeze mnie kosmetyki to te do makijażu:

-> USTA:

PD6

pd7

Maybelline-> pomadka z serii hydra extremem z kolagenem, odcień 210 that’s mauvie

To kosmetyk, którego używanie sprawia mi przyjemność. Kolor może wydawać się zbyt ciemny, ale na moich ustach prezentuje się bardzo ładnie (hahaha ta skromność). Pomadka jest naprawdę wydajna, nie przesusza ust i szczerze polecam. Do tego cena nie jest wysoka. Jest tylko jeden problem- uwielbiam pomadki i mam ich zdecydowanie za dużo! Zostało do zużycia: 1/2 opakowania.

Celia-> pomadka z serii nude, odcień 606 i 602

Kultowe pomadki! Cena, odcienie, zapach opakowanie to zdecydowane plusy. Tylko mamooooo dlaczego one się tak roztapiają? Odcień 606 jeszcze trzyma fason, ale widzicie jak wygląda 602:D  Zostało do zużycia: 1/3 opakowania 606 i 1/2 opakowania 602.

-> OCZY:

PD4

PD5

Sephora-> eyeliner, odcień 12 navy black

Mój ulubiony eyeliner, a piękny granatowy odcień sprawia, że mam ogromną ochotę zacząć znowu nosić go na powiekach. Utrzymuje się cały dzień, nie rozmazuje się i cechuje się bardzo długą żywotnością. Zostało do zużycia: 1/4 opakowania.

MySecret-> cień do powiek, odcień 103

W zeszłym roku niemiłosiernie maltretowałam ten cień, co zresztą widać to po dużym denku na środku. Nie jestem fanką perły na oku, ale ten cień mnie przekonuje;) Jest naprawdę tani (5zł), a dobry. Zostało do zużycia: 1/4 opakowania.

-> TWARZ:

PD2

Rimmel-> podkład match perfection, odcień 010 light porcelain & L’oreal -> podkład lumi magique, odcień rose porcelain

O tych podkładach mogę powiedzieć tylko jedno- to zdecydowanie nie są moje typy. Nie chcę, abyście mnie źle zrozumieli-  nie są to jakieś kaszaloty, których nie da się używać, ale innym podkładom, których używałam w ciągu ostatniego roku nie dorastają nawet do pięt. Match Perfection kupiłam w zeszłym roku, ponieważ oszołomił mnie swoim super jasnym odcieniem, który niestety ma domieszkę różowego pigmentu i nałożony solo sprawia, że jestem miss pigi! Lumi Magique dostałam w spadku od koleżanki, cytuję co powiedziała: ” jest taki beznadziejny, że po zrobieniu recenzji spokojnie możesz go wyrzucić” hahaha:D Dla mnie to po prostu średniak- teoretycznie ma takie właściwości jak mój ulubiony Lancome Teint Miracle, czyli powinien rozświetlać i dawać efekt wypoczętej cery. Moim zdaniem słabo się utrzymuje i już po 5-6 godzinach nie wygląda ładnie, dodatkowo podkreśla pory, czego nie znoszę i nie toleruję. Jak widzicie oba produkty to zdecydowanie odcienie nie dla mnie- jeden zbyt różowy, a drugi po prostu za ciemny, dlatego będę próbowała je zużyć mieszając je ze sobą. Póki co używam Mac studio fix powder, który jest na wykończeniu, więc podejrzewam, że tymi średniakami będę się raczyć począwszy od końca października. Zostało do zużycia 1/3 opakowania w obu przypadkach.

Składam publiczną obietnicę zużycia tych produktów do końca 2013 roku, w  projektach denko będziecie mogli zobaczyć jak z tej obietnicy się wywiązałam. Trzymajcie za mnie kciuki i dajcie znać czy Wy też macie problem ze zużyciem niektórych produktów z Waszej kosmetyczki? Jestem bardzo ciekawa! 🙂

CALLMEBLONDIEEE YOU CAN DO IT!

Pozdrawiam,

callmeblondieee

Obraz 105

Wishlist, czyli o czym marzy Callmeblondieee ;)

Moda, Uroda

Witam Was kochane i kochani!

Na początku każdego miesiąca będę Wam pokazywać moją wishlist, czyli listę życzeń, choć w moim przypadku będzie to raczej lista marzeń, bo zdecydowanie przekracza ona moje możliwości finansowe na dany miesiąc, chociaż w sumie na dany rok również:D Wiecie, że jestem niepoprawną optymistką i że jeśli chcę to potrafię, dlatego wiem, że na niektóre z tych produktów odłożę sobie $ i będę się nimi cieszyć w najbliższym czasie.

Massimo Dutti -> BRANSOLETKI, na punkcie których po prostu oszalałam. Zobaczyłam je po raz pierwszy 2 tygodnie temu w Warszawie i od tej pory chodzą, a raczej buszują mi po głowie! Nie wiem na jaki dokładnie model się zdecyduję, ale możecie być pewne, że jedną z nich zobaczycie w jesiennym haulu zakupowym, który pojawi się w październiku na kanale. Żałuję, że tego sklepu nie ma w Bydgoszczy, na całe szczęście do Torunia mam tylko 50km. Massimo Dutti znajdziecie również w Poznaniu i Warszawie i jestem w pewna, że również w kilku innych większych miastach w PL. Na całe szczęście produkty tej marki można kupić w sklepie internetowym (www.massimodutti.com), więc miejsce zamieszkania nas nie ogranicza. Te, które znajdziecie poniżej kosztują 149-159zł.

Massimo2

Massimo3

Massimo4

Massimo5

Massimo6

Massimo7

Massimo Dutti -> SKÓRZANE BOTKI, które są tak wygodne, że po ich ubraniu miałam wrażenie, że mam bose stopy! Buty są wykonane ze skóry naturalnej i ocieplone futerkiem. Jedyne co mnie do nich nie przekonuje to ich cena. Pozostaną one raczej na mojej wishlist jako marzenie, nie zakup. Choć nie obraziłabym się za taki prezent hahahaha:D Cena? 699zł.

Massimo shoes1

Massimo Dutti-> KRÓTKIE KALOSZE. Tu z pewnością na Waszych twarzach pojawi się uśmiech i niedowierzanie, jestem na to przygotowana! Zawsze marzyłam o kaloszach Hunterach, takich długich czarnych glossach. Niestety nie ma najmniejszej szansy na to, aby moja łydka zmieściła się w rozmiar 37, a nie sądzę, aby kupowanie ich w zbyt dużym rozmiarze miało jakikolwiek sens (mieszczę się w 39:D). Z tego powodu pomyślałam o krótszych kaloszkach właśnie takich jak te z Massimo Dutti. Według mnie są rewelacyjne, no ale ta cena- 359zł to dla mnie suma nie do przeskoczenia jak za krótkie kalosze. Co nie zmienia faktu, że są piękne;)

Massimo kaloszki

Aldo-> SKÓRZANE BOTKI, jakkolwiek śmiesznie to nie zabrzmi to naprawdę te botki są dużo wygodniejsze niż płaskie. Obcas jest dosyć wysoki, ale gruby, co sprawia, że buty są stabilne. Przymierzałam je dwukrotnie i biję się z myślami- kupić czy nie kupić? Powstrzymuje mnie cena- kosztują 469zł, choć strasznie mnie korci ich zakup!

Aldo shoes left

Aldo shoes2

Estee Lauder -> ADVANCED NIGHT REPAIR II. Rewelacyjne serum, którego próbki zachęciły mnie do kupna pełnowymiarowego opakowania. Po jego użyciu skóra wygląda na wypoczęta, a to efekt, na którym najbardziej mi obecnie zależy. Odradzam zakup wersji o poj. 30ml – 289zł, bo 50ml kosztuje ok 400zł. Najlepiej kupić za granicą bądź od sprawdzonego sprzedawcy na allegro, będzie zdecydowanie taniej.

EL ANR II

Nars-> PODKŁAD SHEER GLOW. Na YT było o nim bardzo głośno i myślę o tym produkcie już od ponad 2 lat. Jeśli będę w przyszłym roku w Londynie to na 100% wpadnie w me ręce- to podkład o średnim kryciu i niesamowicie jasnych kolorach, do tego daje efekt rozświetlonej cery, który bardzo lubię. Istnieje jednak szansa na wcześniejszego jego zdobycie;) Cena? Nie mam pojęcia, ale pewnie ok 3o kilku funtów.

Nars sheer glow

Laura Mercier-> PODKŁAD SILK CREME. Kolejny hit na YT. Wiele vlogerek go uwielbia, a ja zostałam zachęcona przez Paulinkę (misspkproject) i patrząc na jej cerę, wiem że byłby to dobry zakup! Podkład daje stosunkowo mocne krycie, wiec to idealne rozwiązanie na ważne wyjścia. Cena? Na allegro ok 150-180zł, zależy kto chce z nas więcej zedrzeć hahahaha:D

LM silk creme foundation

Laura Mercier-> krem do ciała AMBRE VANILLE SOUFFLE BODY CREAM. Tutaj jest tylko jedna winna- Marta (thecostachic)! To produkt, który ciężko będzie mi zdobyć, ale marzy mi się to wspaniale pachnące masełko do ciała.

Laura Mercier krem do ciała

Seche Vite-> TOP COAT, w przypadku tego produktu możecie być pewni, że się u mnie pojawi- za chwilę kliknę go na allegro;) Cena- ok 20zł + koszt przesyłki. Dam znać jak tylko użyję go po raz pierwszy. Wiele osób mówi, że nadaje piękny połysk paznokciom, wiec na to liczę.

Seche vite

Ufff, ale się rozpisałam! Zdradziłam Wam jak wygląda moja wishlist- miałyście którąś z ww rzeczy? Będę wdzięczna za informacje:) I oczywiście jestem bardzo ciekawa jakie są Wasze marzenia zakupowe i co macie ochotę sobie kupić w tym bądź w kolejnych miesiącach?

Pozdrawiam,

callmeblondieee

Obraz 105

Sushi Garden, czyli sposób na pyszny Dzień Chłopaka!

Polecam

Witam Was kochane i kochani bardzo serdecznie w 2 dniu blogowego tygodnia z Callmeblondieee!

30.09 to szczególna data, ponieważ właśnie wtedy świętujemy Dzień Chłopaka!

My ten wieczór spędziliśmy m.in. na jedzeniu pysznego jedzonka- postawiłam na sushi. Nie miałam jednak pewności, że będzie dobre, bo pierwszy robiłam zamówienie z Sushi Garden

Obraz 403

czyli stosunkowo niedawno otwartej szuszarni w Bydgoszczy. Mogę śmiało powiedzieć, że sushi było przepyszne! Objedliśmy się z moim ukochanym T. po pachy! Koszt całego zamówienia to 156zł, a wszystkie rewelacyjne grzeszki możecie zobaczyć poniżej:

2x tempura krewetki

2x futomaki z krewetką w tempurze

2x uramaki klasyczne kalifornia z łososiem

Obraz 322

Obraz 351

-> Sushi z Sushi Garden możecie zamówić z dostawą do domu (www.sushi-garden.pl) bądź podjechać na ul. Toruńską 76:)

Koniecznie dajcie znać czy miałyście okazję tam być, a jeśli jesteście z innego miasta to napiszcie gdzie u Was można zjeść najsmaczniejsze sushi. Moim absolutnym faworytem jest warszawskie Sushi Zushi, ale Sushi Garden uplasował się na drugim miejscu:)

A co z prezentem? Z tym nie miałam żadnego problemu i zdecydowałam się na wodę toaletową Zara Sport (75.90z ł/100ml), która pachnie obłędnie! Cechuje się zdecydowanie większą trwałością niż woda toaletowa, o której mówiłam Wam w filmiku o bublach kosmetycznych.

Obraz 375

Obraz 382

Jestem bardzo ciekawa jak Wy wczoraj spędziłyście czas z Waszymi chłopakami/partnerami/mężami bądź jaką niespodziankę przygotowały Wasze kobiety, koniecznie dajcie mi znać!

Pozdrawiam,

callmeblondieee

Obraz 105

Idealne czerwone usta? Lancome l'absolu rouge 134!

Uroda

Witam Was kochane i kochani bardzo serdecznie!

W tym tygodniu codziennie wieczorem będzie na Was czekał nowy post, a w przyszłym tygodniu nowy filmik!  Cieszycie się? Ja bardzo!;) 7 dni i 7 postów, a za tydzień 7 dni i 7 filmików, jest moc!

Zanim przejdę do tematu głównego mojego wpisu, muszę się z Wami podzielić sensacją dzisiejszego dnia, otóż… Jak wszyscy wiemy dzisiaj jest dzień naszych wspaniałych chłopców (Wszystkiego najlepszego dla Was!), dlatego też przygotowałam coś dla mojego Kochanego T., a do kolacji oczywiście niezbędne jest winko, bo jest co świętować. Udałam się więc do najbliższego sklepu z zamiarem zakupu Martini, sprite, cytrynki, czyli niezbędników do naszego ulubionego drinka. Co usłyszałam przy kasie? Poproszę o dowód osobisty:D Myślałam, że padnę! Oczywiście zaczęłam się tłumaczyć, że nie mam dowodu, bo mi ukradli portfel, ale domyślacie się jak to zabrzmiało- jak strasznie lipna i beznadziejna wymówka. Cooooo za wstyd! Moja mina i przesympatyczny rumieniec na twarzy musiały wyglądać fenomenalnie! Pani kasjerka oczywiście nie sprzedała mi Martini i po 10 minutach wróciłam do niej z zaświadczeniem o kradzieży dowodu, które wystawili mi na Komisariacie Policji w Wawie. Jutro będziecie mogli zobaczyć prezent dla T. i nasze jedzonko, a dzisiaj zapraszam na post o mojej ulubionej pomadce:

Lancome l’absolu rouge w odcieniu 134!

IMG_0743

Gdybym miała możliwość stworzenia swojej idealnej czerwonej pomadki to moje zadanie byłoby ułatwione- po prostu skopiowałabym wszystkie cechy Lancome l’absolu rouge 134 i podpisała się swoim imieniem i nazwiskiem.

Ta pomadka ma dla mnie cechy produktu idealnego:

->Obłędny odcień i idealną tonację z domieszką koloru niebieskiego, który sprawia, że biel zębów dosłownie bije po oczach!

->Trwałość przy jednoczesnym nawilżaniu ust, czyli coś, czego szuka każda kobieta. Na moich ustach utrzymuje się w niezmienionym stanie przez 2 godziny, ale nawet po 4 wygląda nadal bardzo dobrze. Aby utrzymywała się na ustach cały dzień wystarczą 2 delikatne poprawki po jedzeniu/piciu. Nie podkreśla suchych skórek oraz nie obsusza ust, nawet po całym dniu noszenia jej na ustach.

->Wydajność!!! Mam ją od ponad 2 lat, a zużyłam mniej więcej 2/3, dlatego też szacuję, że posłuży mi jeszcze niemal na rok;) Dodam, że od miesiąca noszę ją kilka razy w tygodniu, a w międzyczasie przeżyła moja pracę w sephorze, gdzie używałam jej codziennie.

->Zapach, który jest delikatny, ale wyczuwalny. Po prostu przyjemny;)

->Brak smaku, a raczej nieprzyjemnego posmaku podczas jej noszenia.

->Opakowanie!!! Piękne, klasyczne, ale z nowoczesnym zamknięciem na magnes. Po 2 latach noszenia w torebce napisy się nie starły, a opakowanie nie ma ani jednej rysy.

Prawda, że Lancome l’absolu rouge 134 to pomadka idealna? 🙂

Wady? Znajduję tylko jedną- cena, która wynosi ok 130zł (Sephora, Douglas). Jednak wiem, że jak tylko się skończy to kupię ją ponownie, bo to inwestycja na 3 lata, która dodaje pewności siebie, poprawia nastrój i sprawia, że wyglądamy oszałamiająco!

Do kompletu serdecznie polecam konturówkę marki Max Factor w odcieniu 12 fire, która również jest ze mną od 2 lat i pomimo tego, że jest nieco ciemniejsza od ww pomadki to tworzy z nią idealny duet. Cena to ok 30zł (Rossmann, Superpharm).

IMG_0703

IMG_0689

IMG_0750

IMG_0722

IMG_0730

Lancome1

Jak Wam się podoba moja idealna czerwona pomadka na ustach? Jestem ciekawa, czy na co dzień pozwalacie sobie na czerwone usta czy rezerwujecie je tylko na wieczorne wyjścia, a może unikacie czerwieni jak ognia? Czekam na Wasze komentarze!

Pozdrawiam,

callmeblondieee

 Obraz 105

Redermic R- nowość od La Roche-Posay

Uroda

Witam Was kochane i kochani bardzo serdecznie!

Każda jesień oprócz opadających liści i zwiększonych opadów deszczu kojarzy mi się z początkiem nowej kuracji kwasami. Do tej pory używałam Avene Triacneal, La Roche- Posay Effaclar Duo oraz K, a w zeszłym roku królował na mej buzi Pharmaceris krem z kwasem migdałowym 5%.

W tym roku przyszedł czas na cięższy kaliber i po raz pierwszy postawiłam na krem z czystym retinolem. Kilka tygodni temu przeczytałam artykuł w którymś z kobiecych magazynów i dowiedziałam się o nowości, która pod koniec września miała się pojawić w aptekach.

I tak tydzień temu wpadł w moje ręce on- Redermic R od La Roche-Posay. Krem określany jest jako intensywna przeciwzmarszczkowa kuracja pielęgnacyjna, która ma rozprawić się ze zmarszczkami, plamami pigmentacyjnymi oraz zmianami trądzikowymi. W moim odczuciu to najbardziej kompleksowy produkt do pielęgnacji, jak mogłabym sobie sprawić.

IMG_0598

IMG_0581

Redermic 3

Redermic 1

Redermic 2

  • Krem ma 30 ml pojemności, jest umieszczony w metalowej tubce i niestety odstrasza ceną- kosztuje ok 130zł w aptekach. Obecnie dostaniecie go z 15% zniżką w Superpharm, ale na allegro z pewnością jego cena jest znacznie niższa.
  • Zawiera czysty retinol, adenozynę- kompleks wzmacniający działanie retinolu oraz wodę termalną z La Roche-Posay.
  • Na całe szczęście producent przypomina o konieczności stosowania wysokiej ochrony przeciwsłonecznej w ciągu dnia, która w przypadku stosowania kosmetyków z retinolem to konieczność!

Moje pierwsze wrażenia?

-Redermic R ma żółty kolor;)

-Krem ma lekką konsystencję i szybko się wchłania.

-Może być stosowany na dzień i na noc- ja postawiłam na kurację wieczorną.

-Ma obrzydliwy zapach, który na całe szczęście jest niewyczuwalny na twarzy.

-Po pierwszym użyciu byłam bardzo zadowolona, ponieważ rano cera nie była ani zaczerwieniona ani przesuszona. Dlatego też zastosowałam go po raz drugi, trzeci i kolejny i stwierdzam, że początkowo warto postawić na aplikację co 2 dni:D  Obecnie moja cera usłana jest grudkami, obszar pomiędzy brwiami wygląda jakby miał odpaść, a policzki są zaczerwienione. Po nałożeniu podkładu lub pudru widoczne są suche skórki, a cera wygląda po prostu starzej.

Jak najbardziej byłam przygotowana na takie niespodzianki na twarzy, dlatego nie jestem zaskoczona czy rozczarowana, a pełna nadziei, że produkt po co najmniej 3 miesięcznej kuracji spowoduje jakieś pozytywne zmiany na twarzy. Oczywiście będę Was informować o tym, jak będzie zmieniać się moje nastawienie do Redermic R!

Czy Wy też co roku fundujecie swojej skórze kuracje z kwasami bądź retinolem? Na jakie produkty stawiacie i jakie się u Was najlepiej sprawdzają? Czekam na Wasze typy!

Pozdrawiamy,

callmeblondieee i stopa 😉

Obraz 105

IMG_0630

Ps. Idziemy za chwilę na pizzę, mniam mniam mniam:D

 

 

 

 

Wyskakuj z kasy, wybieramy portfel!

Moda

Witam Was kochane i kochani bardzo serdecznie!

Czuję, że dzisiaj uda mi się pobić absolutny rekord w długości korzystania z laptopa! Póki co, pracuję na nim 11tą godzinę, a jeszcze co najmniej 5 przede mną. Jak miło 😉 Taaaak- moje oczy również się cieszą- kropelki Visine poszły w ruch;)

Jako, że od kilku dni chodzi mi po głowie nowy portfel (ciekawe dlaczego hahahaha) to podzielę się dzisiaj z Wami moimi typami. Wiecie, że uwielbiam duże portfele, bo u mnie w portfelu to jak w torebce- uważam, że wszystko mi się przyda! Dziesiątki kart klientów- Sephora, Douglas, Superpharm, Alma, Salad Story,itp. Do tego fura wizytówek, a o karteczkach niewiadomego pochodzenia czy innych dziwactwach to już w ogóle nie wspomnę:D

Portfel musi być duży i porządnie wykonany, ale nie będę oszukiwać ani siebie ani Was, dlatego przyznaję, że jego wygląd jest dla mnie kwestią nadrzędną. Gustuję w skórzanych, z ładnymi zamkami, ale nie lubię gdy logo lub nadruki związane z marką wysuwają się na pierwszy plan- portfel ma cieszyć moje oko, a nie imponować innym.

Michael Kors(www.lyst.com), model: Jet Set Saffiano Continental Travel Wallet, cena: ok 90-95 Euro

MK jet set blue

Michael Kors (www.lyst.com), model: Large Hamilton Continental Wallet, cena: 91 Euro

MK wallet black

Giorgio Armani (www.eobuwie.com.pl), model: 05V32 RJ 98 Blue, cena: 429zł

Armani Jeans blue

Giorgio Armani (www.egalanteria.com.pl), model: 05V32 55 12 Nero, cena: 299zł

Armani black1

Zara (www.zara.com), model: portfel z wyciąganą rączką morski, cena: 99.90zł

Zara blue1

Zara blue 2

Zara (www.zara.com), model: portfel z wyciąganą rączką czarny, cena: 99.90zł

Zara black1

Zara black2

Mohito (www.mohito.pl), model: X5928-99X, cena: 49.99zł

Mohito black

Stradivarius (www.stradivarius.com), model: portfel z metalowym wykończeniem, cena: 69.90zł

Stradivarius black1

Stradivarius black2

Stradivarius (www.stradivarius.com), model: portmonetka z suwakiem, cena: 69.90zł

Stradivarius fair1

Stradivarius fair 2

Stradivarius (www.stradivarius.com), model: portmonetka z suwakiem, cena 69.90zł

Stradivarius salmon 1

Stradivarius salmon 2

To są moje typy! Jak widzicie chodzą mi po głowie portfele w kolorze kobaltu/ granatu/ czerni, ale trafiły się również 2 jaśniejsze. Moimi faworytami bezsprzecznie są niebieskie portfele- z MK oraz GA.

Który ze wszystkich tutaj zamieszczonych podoba się Wam najbardziej?

Pozdrawiam,

callmeblondieee

Obraz 105

Przepyszny koktajl dla dbających o linię, ale spragnionych słodkości;)

Polecam

Witam Was kochane i kochani bardzo serdecznie!

Dlaczego tak jest, że największa ochota na coś słodkiego dopada nas wieczorową porą? Teorię znamy i wiemy, że nie powinniśmy  jeść niczego słodkiego przed snem, ale nosi nas i nie możemy myśleć o niczym innym. Pokiwaliście głową? No to witajcie w klubie;* Gdybym była chudziną to obiecuję, że nie żałowałabym sobie słodkości nawet o 22, ale jest jak jest, więc pilnować się trzeba;) Idealna opcja na późną godzinę i pusty brzuszek to koktajl:)

Clipboard20

Przepyszny truskawkowy przystojniak!;)

Czego potrzebujemy do jego zrobienia?

1.Blender/Mikser– mój wybór padł na Moulinex. Wybór jak najbardziej był słuszny, ponieważ sprawdza się od lat.

Clipboard21

2.Mrożone truskawki– choć u tych na zdjęciu śladu zmrożenia brak, ale uwierzcie miałam dobre intencje hahaha:D

3.Mleko/napój ryżowy lub sojowy– uwielbiam mleko prosto od krowy, ale jeśli żołądek ściska, a oczy krzyczą „słodkiego!!!” to stawiam na napój ryżowy o smaku waniliowym. Mój ulubiony jest dostępny w Rossmannie i kosztuje 7-8zł. Majątek, ale raz na jakiś czas można sobie pozwolić. Nie mogę nie wspomnieć o jego smaku, który jest po prostu obłędny!

Clipboard22

Obraz 274

Obraz 273

Obraz 283

Koktajl wypity, brzunio zadowolony, więc czas na spanko:)

Jutro śmigam do Wawy, bo w niedzielę zaczynam zajęcia na Uni. Jedno jest pewne, portfela już mi nie ukradną, bo wszystko, co było do zabrania już straciłam hahahaha:D Nie wiem z czego się cieszę, bo wszystkie dokumenty, karty i pieniądze są w niepowołanych rękach, ale podtrzymuję to, co powiedziałam na komisariacie: Jak dorwę gnoja to przestanie być mężczyzną! (Dodałam coś jeszcze, ale to sobie darujemy;) Pomysł dobry jest, zobaczymy jak z jego wykonaniem. Kochany portfelu MK będę tęsknić!

Postaram się jutro rano nagrać nowy filmik. Macie ochotę na Co jest w mojej torebce? Dostałam od mojej ukochanej siostry (piszę to pod przymusem hahahaah:D) piękną torebkę na urodziny, więc czas ją z Wami zapoznać;)

Miłego weekendu kochani;) Jakie plany? Czy ktoś z Was zaczyna w ten weekend zajęcia, czy wygrałam na loterii?

Pozdrawiam,

callmeblondieee

Obraz 105

Ps. Strona jest w trakcie modyfikacji, ale wrócimy do poprzedniego układu, więc się nie martwcie;)

Living Art! Czyli jak dodać swoim wnętrzom smaczku?

Polecam

Witam Was kochane i kochani bardzo serdecznie!

Czas zasilić kategorię Polecam w pierwszy post! Muszę Was uprzedzić i ostrzec jednocześnie:

Z pewnością będę  niemiłosiernie się podniecać wszystkimi produktami, które dzisiaj zobaczycie.

Musicie mi to jednak wybaczyć, bo o takich rzeczach marzyłam od dawna, ale dopiero teraz nadarzyła się okazja i sposobność, aby je zdobyć. Za jakiś czas ( trzymajcie kciuki, żeby było to za 2 miesiąca) będziemy się z Tomkiem przeprowadzać i uwaga uwaga! będę mieć kącik dla siebie- biuro i pokój do nagrywania 2w1, pełna ekscytacja!!! Oczywiście urządzenie mojego miejsca jest teraz dla mnie priorytetem, bo chcę żeby było tam dokładnie tak, jak zawsze marzyłam. Przez ostatnie dni, a właściwie tygodnie rozglądałam się za odpowiednimi meblami i dodatkami, i tutaj muszę dodać, że bardzo zawiodła mnie Ikea. Byłam pewna, że znajdę tam chociaż odpowiednie biurko/ toaletkę, ale poszukiwania spełzły na niczym. Dlatego ruszyłam na shopping w Bydgoszczy i muszę przyznać, że jestem zachwycona tym, co udało mi się znaleźć w moim mieście.

Mebli tj. biurko, fotel, regały czy inne nie będę Wam pokazywać, bo:

a) Będziecie mieć niespodziankę w filmiku (który pojawi się oczywiście po przeprowadzce (za +/ – 2 miesiące))

b) Nie mam ich przy sobie (grzecznie czekają na odbiór w sklepie)

c) Jeszcze nie wszystko udało mi się kupić (świnka skarbonka jest już pusta!)

Natomiast dzisiaj skupię się na dodatkach i na tym, jak naszym wnętrzom dodać smaczku;) Jak zapewne wiecie, moim ulubionym kolorem jest czerń, inne kolorowe kolory hahaah mogłyby dla mnie nie istnieć, bo czerń jest elegancka, klasyczna i ponadczasowa! Z czernią idealnie komponują się białe, srebrne, złote, chromowane dodatki i ja na takie postawiłam.

Co udało mi się zdobyć?

  • Living Art meble design sklep w galerii DOM I WNĘTRZE (róg ul. Fordońska/ Szajnochy, Bydgoszcz) oraz http://www.liv-art.pl/

Lampka na biurko Light&Living-> prezent od Tomaszka;) (cena: 285zł)

Clipboard12

Skarbonka Bulldog Gold (cena: 39zł, przecena z 65zł)

IMG_0468

IMG_0472

Ceramiczne świeczki Ceramic scent of inspiration (cena: 15zł/szt., przecena z 25zł)

Clipboard14

Zegar home (cena: 60zł)

Clipboard17

  • Ikea:

Świeczki Tindra o zapachu ciasteczkowym:) Wiedzieliście, że są dostępne w taaaakim dużym rozmiarze? (Cena: 9.90zł/szt)

Clipboard16

Co myślicie o moich zakupach? Który z przedstawionych produktów podoba się Wam najbardziej? Jeśli znacie jakieś sklepy internetowe oprócz Living Art,  które oferują asortyment w podobnym stylu to będę bardzo wdzięczna za info;)

Miłego popołudnia kochani! I niech moc będzie z Wami, bo pogoda do d…! A na poprawę nastroju zostawiam zdjęcie z wczorajszych zakupów w Living Art hahahahaahah:D

Red man

Pozdrawiam,

callmeblondieee

Obraz 105

Czwartkowe spotkanie partnerów w biurze Google i prezenty! :D

Podróże

Witam Was kochane i kochani bardzo serdecznie!

Siedzę otulona kocem, z laptopem na kolanach i piję gorącą herbatę:) Nadrabiam filmiki  nakręcone przez moje ulubienice i z wielką radością skrobię dla Was post o tym, jak miło upłynął mi 12 dzień września, czyli czwartek;)

Kilka tygodni temu otrzymałam maila z zaproszeniem na spotkanie partnerów, dlatego też w kalendarzu zakreśliłam podaną datę i czekałam na szczegóły. Szczegóły nie nadchodziły, więc odpuściłam i byłam pewna, że zbyt późno potwierdziłam swą obecność. Na całe szczęście Gosia, która jest naszym przemiłym opiekunem, nie zapomniała o mnie i na początku tygodnia dostałam info, że czeka na nas w czwartek o 14.00 w warszawskim biurze Google przy ul. Emilii Plater 53.

W czwartek, o nieprzyzwoicie wczesnej porze, wyczołgałam się z łóżka i ruszyłam w stronę stolicy. Po ponad 3 godzinnej podróży byłam już tak głodna, że marzyłam tylko o porządnym drugim śniadaniu! Z pomocą ruszyła mi siostra i podsunęła miejscówkę na śniadanie- Mleczarnię przy ul. Emilii Plater, ulokowaną dosłownie 100m od Złotych Tarasów.  Śniadanie było pyszne, zdrowe, tanie= idealne!

Warszawa-20130912-01112

Z pełnym brzuszkiem ruszyłam załatwić kilka spraw, z którymi musiałam się wyrobić do godz 14, bo nie ma dla mnie nic gorszego niż spóźnienie się!

O 13.45 stawiłam się tu:

Clipboard06

Blog wawa i yt 001

A już 5 minut później zdążyłam otrzymać reprymendę za robienie zdjęć w biurze Google:D, dlatego też pokażę Wam tylko widok z 10 piętra Warsaw Financial Center:

Clipboard02

Od godz. 14.00 do 18.00 fantastycznie spędzałam czas, zbierałam ważne dla mnie informacje i miałam okazję poznać ludzi, którzy tak jak ja czerpią ogromną radość z nagrywania filmów i dzielenia się nimi z widzami. W międzyczasie wsunęłam mini lunch:

Clipboard05

A przed 19 biegłam na pociąg, który był moją ostatnią szansą, aby nie spać na Dworcu Centralnym. Udało się:)

Najlepsze było jeszcze przede mną:D Siedząc wygodnie w przedziale, otworzyłam torebkę i zaczęłam przyglądać się prezentom, które dostałam na spotkaniu… Jak widzicie nie mogłam się oprzeć i musiałam zrobić te zdjęcia:D

Który z prezentów spodobał się Wam najbardziej?

Blog wawa i yt 086

Blog wawa i yt 065

Blog wawa i yt 035

No przyznajcie, że plecaczek wygrał!!! W piątek rano wzięłam się za robienie zdjęć i mini sesję z moimi prezentami, oto efekty:

Clipboard03

Clipboard04

Clipboard07

Wstawanie o 5 rano niesie za sobą ogromne profity, bo do 8 jest jeszcze tyle czasu! Można się powygłupiać, strzelić głupie fotki, pozytywnie naładować  na cały dzień i przede wszystkim nagrać nowy filmik:) Mam nadzieję, że mój post trochę Was rozweselił w ten obrzydliwy dzień:) Dziękuję za czytanie i koniecznie dajcie znać, które zdjęcie podoba się Wam najbardziej! Miłego weekendu kochani:*

Ps. Macie jakieś ciekawe plany na weekend? Moja idealna opcja na sobotę to kocyk, łóżeczko i Mam talent:)

Pozdrawiam,

callmeblondieee

Obraz 105

 

Recenzja olejków do demakijażu;) Który z nich jest najlepszy?

Uroda

Witam Was kochane i kochani bardzo serdecznie!

Jestem pewna, iż wielokrotnie słyszeliście, że prawidłowy demakijaż i oczyszczanie są podstawą uzyskania pięknej i dobrze wyglądającej cery. To teoria, a jak sobie radzicie z praktyką?

  • Proszę o podniesienie prawej ręki, jeśli kiedykolwiek zdarzyło Ci się zasnąć w makijażu bądź niechlujnie go zmyć po długiej imprezie.
  • Proszę o podniesienie lewej ręki, jeśli często zdarza Ci się zasypiać z makijażem na twarzy bądź notorycznie zmywasz makijaż w sposób odbiegający od ideału.

Paniom i panom z pierwszej grupy należy się reprymenda i pogrożenie palcem, ale tych, którzy znaleźli się w drugiej grupie czeka tylko lanie! Demakijaż skóry jest niezwykle ważną czynnością, ponieważ tylko na dokładnie oczyszczonej buzi stosowanie produktów pielęgnacyjnych tj. olejki, sera czy kremy, ma sens. Na rynku wybór produktów do demakijażu jest ogromny, ja ze swojej strony polecam płyny micelarne, których używam do zmywania makijażu oczu, natomiast do oczyszczania całej twarzy preferuję olejki i oliwki do demakijażu.

Dzisiaj zaprezentuję Wam 3 produkty z różnych kategorii cenowych. Każdy z nich stosujemy w ten sam sposób- na dłoń wylewamy niewielką ilość produktu, następnie nakładamy go na twarz, masujemy buzię okrężnymi ruchami przez ok 30 sekund i zmywamy.

Oto nasza demakijażowa ekipa:

Ziaja, ulga, kremowy olejek myjący do twarzy i ciała:

IMG_0257

IMG_0254

  • Pojemność: 200ml
  • Cena: 7.90zł
  • Wydajność: Przyzwoita- po 3 tygodniach zużyłam 1/3 butelki
  • Moja opinia: Dla mnie to produkt bez wad. Delikatnie pachnie, skutecznie pozbywa się makijażu, nie zostawia uczucia tłustej cery. Do tego ma dużą pojemność ( jak na olejek) no i kosztuje 7.90zł. Nie mam wątpliwości, że będę do niego wracać!
  • Ocena: 5/5 , design ma może niezbyt ciekawy, ale za 7.90zł nie będę się czepiać. Z całego serca polecam!

Mac, cleanse off oil

IMG_0274

IMG_0281

  • Pojemność: 150ml
  • Cena: 110zł
  • Wydajność: Genialna! Przez 3 miesiące zużyłam zaledwie 1/3 butelki.
  • Moja opinia: Olejek jest rewelacyjny! Wystarczy zaledwie jedna pompka na wykonanie demakijażu całej buzi. Raz zmyłam nim oczy i pomimo, że nie znoszę uczucia tłustości wokół nich to muszę przyznać, że cienie, tusz i kredka rozpuściły się w kilka sekund. Łatwy do zmycia.
  • Ocena: 4,5/5 , jedyny minus to wysoka cena

Sephora, supreme cleansing oil:

IMG_0258

IMG_0268

  • Pojemność: 190ml
  • Cena: ok 40zł
  • Wydajność: Przyzwoita- 1 butelka starcza na ok 3 miesiące używania
  • Moja opinia: Stosowanie tego olejku przypomina mi zmywanie makijażu oliwą z oliwek- olejek jest bardzo tłusty, rozmazuje makijaż po twarzy, a jego zmycie bez użycia ściereczki muślinowej graniczy z cudem. Głównym składnikiem jest olej mineralny, którego na swej buzi nie toleruję. Jeśli po jego użyciu nie oczyścimy twarzy żelem do mycia to wysyp grudek i przyszczy murowany! (Oczywiście w przypadku osób, których cera ma skłonności do zapychania się). Byłam kiedyś szczęśliwą posiadaczką poprzedniej wersji (w różowej butelce), z której byłam bardzo zadowolona. Zielona wersja to jej marna kopia. Plusy? Na pewno zapach, pojemność i więcej naprawdę nie jestem w stanie wymyślić.
  • Ocena: 2/5, uciekaj od niego!!!

Koniecznie napiszcie jakie są Wasze ulubione produkty do demakijażu i czy miałyście okazję używać któregoś z opisanych przeze mnie produktów?

I pamiętajcie- mops Maksymilian patrzy czy robicie demakijaż przed snem!

IMG_0293Pozdrawiam,

callmeblondieee

Obraz 105

Clarisonic mia 2, mam cię!

Uroda

Heeej kochani!

Mam nadzieję, że weekend upływa Wam pod znakiem odpoczynku i że zbieracie siły na nadchodzący tydzień ♥︎

Dzisiaj przyszedł czas na ogłoszenie, że znowu moje małe marzenie się spełniło! Chyba byłam grzeczna   (nie chyba, tylko na pewno!) i gwiazdor zawitał do mnie zdecydowanie wcześniej niż normalnie ma w zwyczaju.  W rolę tego przesympatycznego pana z długą brodą wcieliła się A. (której aparycja nie jest nawet odrobinę zbliżona do wyżej wymienionego osobnika). Z tego miejsca dziękuję Ci kochana raz jeszcze za Twoją serdeczność! Pominę jednak moje zachowanie, po tym jak przeczytałam wiadomość od A., gdzie zaproponowała mi pomoc w zakupie mojego wymarzonego sprzętu z 40% zniżką, choć nie mam wątpliwości, że filmik z tego wydarzenia, byłby hitem!

Z przyjemnością przedstawiam Wam Clarisonic mia 2!

Obraz 273

Obraz 279

Obraz 277

Clarisonic mia 2 to soniczna szczoteczka do oczyszczania cery, która wykonuje ponad 300 ruchów oscylacyjnych/sek. Szczoteczka podzielona jest na dwie części- wewnętrzną, która wbrew pozorom nie obraca się, a wykonuje ruch w przód i tył oraz zewnętrzną, której włosie jest nieruchome, dzięki czemu mieszanka wody i produktu do oczyszczania twarzy nie jest rozpryskiwana w niekontrolowany sposób.

Wg producenta szczoteczka oczyszcza skórę 6 x dokładniej niż jesteśmy to w stanie zrobić przy użyciu samych dłoni, dlatego też pory stają się oczyszczone, zmarszczki zmniejszone,  a skóra jest w stanie lepiej wchłonąć składniki zawarte w produktach pielęgnacyjnych nakładanych po jej oczyszczeniu.

W odróżnieniu od poprzedniej wersji, Clarisonic mia 2 jest wyposażony w dwie prędkości drgania główki oraz minutowy timer, dzięki któremu wiadomo, że przyszedł czas na oczyszczanie kolejnej części twarzy.20 sekund poświęcamy na oczyszczanie nosa i brody, kolejne 20 na czoło, a pozostałe 10 na każdy z policzków. Po upływie minuty urządzenie się wyłącza.

Co wchodzi w skład zakupionego przeze mnie zestawu?

  1. Clarisonic mia 2  (Szok! Dobrze, że o nim nie zapomnieli;)
  2. Delikatna szczoteczka sensitive (do wszystkich rodzajów skóry)
  3. Ładowarka pLink
  4. Łagodny żel do mycia twarzy o poj. 30ml
  5. Etui podróżne

Obraz 259

Obraz 265

Obraz 290

Producent zapewnia, że Clarisonic odmieni stan skóry. Do tego stopnia jest pewien działania swojego wyrobu, że gwarantuje zwrot pieniędzy (do 30 dni od dnia zakupu) w razie gdy nie spełni on oczekiwań klienta. Nie wiadomo jednak jak tak kwestia wygląda w praktyce, ale mam nadzieję, że nie będzie mi to dane sprawdzać;)

Jakie są moje pierwsze wrażenia?

Jak tylko mój sprzęt się w końcu naładował, dodam, że było to po długich 24 godzinach, przystąpiłam do testów. Makijaż oczu zmyłam płynem micelarnym Bioderma Sensibio, a twarz oczyściłam przy pomocy kremowego olejku do demakijażu i mycia twarzy Ziaja ulga. Clarisonic zmoczyłam wodą, na środek szczoteczki wylałam kroplę żelu Clinique oily skin formula i przystąpiłam do rytuału. Jakie było moje zdziwienie gdy po 60 sekundach zobaczyłam na szczoteczce resztki makijażu, a fuuu! Deklaracja producenta, jakoby urządzenie znacznie skuteczniej oczyszczało skórę niż przy użyciu samych dłoni jest jak najbardziej prawdziwe.  Czy moja buzia jest aż 6 x gładsza i bardziej oczyszczona to ciężko mi to ocenić. Czy moje pory i zmarszczki będą zmniejszone? Zmarszczki na pewno nie, bo póki co ich nie posiadam, ale czyste i malutkie pory poproszę!

Za kilka tygodni zapraszam na dokładną recenzję oraz filmik z demonstracją działania mojego nowego białego przyjaciela. Wtedy będę Wam w stanie powiedzieć czy warto było wydać na niego 378zł (cena regularna w Perfumerii Sephora to 629zł).

Jeśli któraś z Was jest szczęśliwą posiadaczką Clarisonic mia, mia 2 lub plus to koniecznie dajcie znać czy jesteście zadowolone z zakupu i jakie zmiany na swojej buzi zaobserwowałyście! 😉

Teraz czas na spanko, więc  spokojnej nocy życzę! Miłego poniedziałku i całego tygodnia kochane i kochani!

Pozdrawiam,

Callmeblondieee

Obraz 105

Ps.

Dziękuję Wam za wsparcie, jesteście najlepsi!

I'm a blogger now! OOTD;)

Moda

 

Witam Was kochane i kochani bardzo serdecznie na moim blogu!

Choć sama jeszcze w to nie wierzę,  mam dzisiaj przyjemność zaprosić Was do przeczytania mojego pierwszego posta! Mam nadzieję, że z chęcią będziecie tu zaglądać, czytać i komentować. Ja ze swojej strony mogę obiecać, że będzie tutaj tak jak na kanale, czyli wesoło,  ale z mnóstwem informacji dotyczących kosmetyków, ubrań, dodatków, podróży, polecanych miejsc i wielu innych aspektów życia codziennego, które nas interesują.

Cieszę się, że do grona wyjątkowych dla mnie miesięcy dołączył wrzesień, który od teraz będzie kojarzyć mi się nie z początkiem roku szkolnego i kupowaniem zeszytów, ale z rozpoczęciem nowego rozdziału w moim życiu! Jak wiecie to na przełomie sierpnia i września 2010 roku wgrałam na YouTube swój pierwszy filmik, więc teraz, po założeniu swojej strony będę mogła świętować niemal przez tydzień- od 31 sierpnia do 7 września:)

Jak napisałam tak też zrobiłam i dlatego 31 sierpnia wybrałam się na lunch i kawkę z moją ukochaną M. Oczywiście było smakowicie, ale zdjęcia sobie podarujemy, bo bez wątpienia był to dzień, w którym świętująca callmeblondieee nie przestrzegała diety:D Zjadłam 2 kawałki pizzy i przyznaję, że owoc zakazany smakował obłędnie!

Co miałam na sobie?

Obraz 018

Top- Zara/ Kamizelka- New Look/ Spodnie- Zara/ Szpilki- CCC/ Torebka- MK/ Zegarek Fossil/ Bransoletka- Lilou/ Naszyjnik- H&M

Clipboard05

Obraz 063

Obraz 075

Obraz 026

Obraz 040

Clipboard06

Jak Wam się podoba mój strój dnia? Czekam na Wasze komentarze!

Buziaki,

callmeblondieee;)

Obraz 105