BRUKSELA w 48H // Weekend’owy przewodnik po stolicy Belgii //

Podróże

Pełna kontrastów. W znacznej mierze francuska, jednak z etnicznym smaczkiem. Belgijska, jak na miasto stołeczne kraju przystało, choć z widocznymi afrykańskimi (głównie marokańskimi) naleciałościami. Dla unijnych oficjeli łaskawa w aspekcie finansowym, zaś dla imigrantów, stanowiących niemal 1/4 mieszkańców miasta, mniej pobłażająca. Usytuowana na styku dwóch wspólnot językowych i kulturowych jest przykładem odrębności, a jednocześnie tolerancji wobec odmienności. Jaka, w moich oczach, jest BRUKSELA?

✤✤✤

Full of contrasts. To a large extent French, but with an ethnic flavor. Belgium, as with the capital city of the country, although with apparently African (mainly Moroccan) peculiarities. For EU officials, they are graciously financially, while for immigrants, which account for almost a quarter of the city’s population, are less tolerant. Situated at the crossroads of two linguistic and cultural communities, it is an example of distinctness and tolerance for differences. What, in my eyes, is BRUSSELS?

BRUKSELA w 48h 1

Krążące o niej opinie postanowiłam zweryfikować, a przy okazji reaktywować, zapomniany już z powodu nadmiaru obowiązków, #BlondeSquad. Pewnego sierpniowego popołudnia, zrezygnowałam z realizacji punktów widniejących na liście „to do” na rzecz aktywności, której wykonywanie równoznaczne jest z goszczącą na twarzy absolutną ekscytacją. Na przestrzeni lat, podróżowanie stało się bowiem moją największą pasją, a organizowanie weekend’owych wyjazdów pod szyldem „low budget” prawdziwą profesją. Dlatego też nie bez powodu prym w historii internetowej przeglądarki wiedzie WIZZair.com ♥︎. Linia lotnicza №1 nie zawiodła i tym razem. Od chwili rodzącego się w głowie pomysłu do jego pełnej realizacji nie minęła nawet godzina. #BlondeSquad pomysłem reaktywacji był zachwycony, zaproponowany kierunek przez jego członków zaaprobowany, a bilety (2 x 39PLN) zakupione. BRUKSELO, nadciągamy! ♥︎

✤✤✤

I decided to review it, and by the way, reactivated, already forgotten (due to overwork) #BlondeSquad. One August afternoon, I resigned from the implementation of points listed in the „to do” for the activity, which performance is equivalent to the host on the face of absolute excitement. Over the years, traveling has become my biggest passion, and organizing weekend trips under the name „low budget” is a real profession. That’s why the WIZZair.com ♥ ︎ is most searched in case of the history of my web browser. Airline №1 did not disappoint and this time. From the moment the idea came to its full realization, it did not even take an hour.  The idea of #BlondeSquad’s reactivation was delighted, suggested direction for its members approved, and tickets (2 x 39PLN) purchased. BRUSSELS, here we come! ♥ ︎

BRUKSELA w 48h 2

Widniejąca na biletach lotniczych data wylotu & powrotu (30.09/01.10) nie budziła żadnych wątpliwości. Czekał nas cudowny weekend w Brukseli! Znacznie mniejszy entuzjazm uczestniczek wyjazdu generowała jednak widniejąca na bilecie godzina. 6.00, czytaj szósta rano. W powietrzu rzecz jasna! W Porcie Lotniczym im. Lecha Wałęsy w Gdańsku spotkałyśmy się bowiem na godzinę z hakiem wcześniej. Marudzeniu i sytuacyjnym żartom nie było końca, jednak przedstawiona przeze mnie perspektywa opiewająca na niemal dwie pełne doby spędzone w stolicy Unii Europejskiej okazała się być bardziej kuszącą, aniżeli długi sen. Tym oto sposobem w sobotni poranek, po krótkim locie (1H29MIN) jedną z moich ulubionych maszyn, tj. Airbus A320, niemal godzinnej przeprawie z lotniska (14€) i przejechaniu kilku stacji metra (7,5€/24H) dotarłyśmy do 3* Hotelu Chambord (309PLN/2os). Hotel ten zlokalizowany jest przy Rue de Namur (82). Bezsprzecznie stanowi wyśmienitą, a przy tym korzystną pod względem ceny, bazę noclegową. Po ekspresowym zameldowaniu się i pozostawieniu bagaży, wyruszyłyśmy na podbój miasta. 

✤✤✤

The departing and returning flight data (30.09 / 01.10) did not raise any doubts. A wonderful weekend in Brussels is about to happen! Much less enthusiasm of interviewees is generated only by such an early hour on the ticket. 6.00, read six in the morning. In the air of course! At the Lech Wałęsa Airport in Gdansk we met an hour earlier. It is not the last and even the most intriguing spectacle of my life in the capital. From my favorite machines, ie Airbus A320, using the airport (€ 14) and passing several metro stations (€ 7.5 / 24H) we reached the 3* Chambord Hotel ( 309PLN). This hotel is located at ul. Rue de Namur (82). Undoubtedly, this is a great and, at the same time, good value for money, accommodation. After express check in and leaving luggage, we set out to conquer the city.

The Royal Palace in Brussels.

BRUKSELA w 48h 4

BRUKSELA w 48h 5

Swoje pierwsze kroki skierowałyśmy do pałacu królewskiego Palais Royal, pełniącego jedynie reprezentacyjną, nie mieszkalną funkcję. W pałacu Jego Królewska Mość wykonuje prerogatywy jako głowa państwa, zajmuje się sprawami kraju, udziela wywiadów czy podejmuje zagranicznych gości podczas wystawnych przyjęć. Gdy król bierze wolne, udaje się do swojej rezydencji w dzielnicy Laeken, wybudowanej w 1902r.

✤✤✤

Our first steps were directed to the Royal Palace, which is only a representative, non-residential function. In His Majesty’s palace he performs prerogatives as the head of state, deals with affairs of the country, gives interviews, and makes foreign guests at sumptuous parties. When the king is free, he goes to his residence in the Laeken district, built in 1902.

European union flag against parliament in Brussels, Belgium

Kolejnym punktem na naszej liście był charakterystyczny budynek ze szklanymi kopułami, będący siedzibą Parlamentu Europejskiego. Przed sercem demokracji UE, reprezentującym blisko 500mln ludzi, powiewa 27 flag krajów członkowskich. 754 deputowanych cyklicznie zbiera się tu, by wziąć udział w posiedzeniach nadzwyczajnych, obradach komisji bądź klubów parlamentarnych. Dzięki interaktywnym narzędziom multimedialnym, dostępnym w Parlamentarium,  w przystępny sposób przyswajana jest wiedza o wspólnocie, której od 1 maja 2004r. jesteśmy członkami. Obowiązkowym punktem są nie tylko liczne wystawy czy ekspozycje, ale bezsprzecznie także sala obrad, która szokuje swym rozmachem.

✤✤✤

Another point on our list was the characteristic glass-domed building, the hedquarters of the European Parliament. At the heart of EU democracy, representing nearly 500 million people, the flags of the 27 member states flutter. 754 deputies are regularly gathered here to take part in extraordinary meetings, committees or parliamentary committees. Thanks to the interactive multimedia tools available at the Parlamentarium, knowledge of the community, which since 1 May 2004 has been readily accessible, we are members. A number of exhibitions and expositions are also a must-see, but the meeting room is shockingly shaken.

BRUKSELA w 48h 9

Po dawce zwiedzania i posilenia ducha, przyszedł czas na ucztę dla ciała. Swoje kroki skierowałyśmy w kierunku miejsca, którego będąc w Brukseli pominąć nie można. Musee de Cacao et du Chocolat (6€), zlokalizowane przy Rue de la Tete d’Or (9/11) to najpyszniejsze muzeum świata! Połączenie dawki wiedzy o tym jak tabliczka czekolady jest produkowana ze skosztowaniem uzyskanego efektu finalnego. Mniam!

✤✤✤

After a visit and a meal of spirit, it was time for a feast for the body. We stepped towards our destination, which can not be missed in Brussels. Musee de Cacao et du Chocolat (6€), located at Rue de la Tete d’Or (9/11) is the world’s most yummy museum! The combination of the knowledge of how the chocolate bar is produced with the tasting of the resulting final effect. Yummy!

BRUKSELA w 48h 10

BRUKSELA w 48h 101

BRUKSELA w 48h 11

Po przyjęciu odpowiedniej dawki endorfin, czyt. hormonu szczęścia, udałyśmy się na zapierający dech w piersiach Grand-Place. Jean Cocteau nazwał ten położony w sercu Brukseli, prostokątny plac, najpiękniejszym teatrem świata. Czy była to przesada? Absolutnie nie! Z trzech stron plac otaczają barokowe domy cechowe, a od czwartej – gotycka fasada ratusza. Aż trudno uwierzyć, że jeszcze 1000 lat temu handlowano na nim cebulą, figami czy orzechami. Obecnie zachwyca swoją majestatycznością. Najpiękniejszym jego elementem bezsprzecznie jest Hôtel de Ville z wysoką na 97m wieżą ratuszową. Jej fasada niemal tonie za wystającym dziedzińcem z szeregiem dużych okien. 

✤✤✤

After taking the right dose of endorphin, reading the hormone of happiness, we went to the breathtaking Grand-Place. Jean Cocteau called this located in the heart of Brussels, a rectangular square, the most beautiful theater in the world. Was it an exaggeration? Absolutely not! On three sides the square surrounds the baroque guild houses, and from the fourth – the Gothic facade of the town hall. It is hard to believe that 1000 years ago, onion, figs and nuts were traded on it. It is now impressed with its majesty. The most beautiful part of it is the Hôtel de Ville with its 97m high tower. Its facade almost drowns behind a prominent courtyard with a number of large windows. 

BRUKSELA w 48h 13

W niedalekim otoczeniu Grand-Place znajduje się niewielkich rozmiarów, choć ciesząca się ogromną sławą, rzeźba. Manneken Pis, czyli golas beztrosko sikający do basenu wykonanego z brązu, to jedna z niewielu zachowanych studni miejskich. Kiedyś zaopatrywała mieszkańców okolicznych ulic w wodę, obecnie generuje ogromne zainteresowane turystów chcących ten nietypowy widok uwiecznić w formie fotografii. Co ciekawe, dla mierzącego kilkadziesiąt cm chłopca, przygotowywane są coraz to nowe outfity. Tym oto sposobem można obejrzeć go w kreacji kowboja / żołnierza / harcerza / sanitariusza i wielu, wielu innych. Jedno pozostaje niezmienne → jego przyrodzenie zawsze jest nieosłonięte, aby nie przeszkadzać w głównym jego zajęciu. W otoczeniu Manneken Pis panuje ogromny ścisk, zatem śmiało można powiedzieć, że generuje on ogromne zainteresowanie. 

✤✤✤

In the near vicinity of Grand-Place there is a small, though very famous, sculpture. The Manneken Pis, which is a carefree casualty to a basin made of bronze, is one of the few well-preserved urban wells. Once supplied the residents of the surrounding water streets, now generates huge interest tourists wanting this unusual view in the form of photographs. Interestingly, for those who are measuring a few dozen centimeters, new outfits are being prepared. This is how you can see it in a cowboy / soldier / scout / sanitarian and many, many others. One remains unchanged → his birthplace is always uncovered so as not to interfere in his main occupation. Manneken Pis is surrounded by a great deal of pressure, so it can be said that it generates a lot of interest.

BRUKSELA w 48h 14

Na przechadzaniu się ulicami miasta zastał nas zachód słońca, doszłyśmy więc do wniosku, że to najwyższa pora, aby udać się na pyszną kolację. Z kilkudniowym wyprzedzeniem dokonałyśmy rezerwacji w Le Bistro, więc lampka Aperolu z cząstką pomarańczy i garnek po brzegi wypełniony małżami (22€) były kwestią minut. Na plotkach i stole zastawionym pysznościami zastała nas północ. 

✤✤✤

Walking down the street, we came to the conclusion that it was the best time to go for a delicious dinner. We booked Le Bistro several days in advance, so the glass of Aperol with orange slice and pot to mussel (€ 22) was a matter of minutes. On the conversation and the table with the tastes we found midnight.

The Saint-Hubert royal galleries in Brussels (Galleries de la Reine), with a 200 meters long glass roof at a height of 8 meters. Since 2008 a UNESCO heritage site

BRUKSELA w 48h 16

Brussels, Belgium - July 30, 2016: The Royal Galerie of St Hubert is a glazed shopping arcade in Brussels. It is home to lots of luxury boutiques, clockmakers and chocolate shops.

Nawet nie zamierzam zaprzeczać, że nasze niedzielne zainteresowanie nie skupiło się niemal wyłącznie wokół kulinarnej strefy miasta. Po zakończeniu sesji zdjęciowej zaplanowanej na przedpołudnie, udałyśmy się do centrum w celu realizacji poszczególnych punktów z listy „to eat”. Swoje kroki skierowałyśmy najpierw do zapierającego dech w piersiach pasażu Galeries St-Hubert, w 2008r. zgłoszonego na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Nad pełnym przepychu wejściem do królewskich galerii widnieje napis „omnia omnibus” → „dla wszystkich wszystko”, choć mieszkających nieopodal drobnych kupców wypędzano z okolicy pasażu. Obecnie ogromne witryny sklepowe umożliwiają zajrzenie do środka, gdzie wystawione są dobra luksusowe, a także przepyszne czekolady. W Galeries St-Hubert zlokalizowana jest także kawiarnia, w której warto zrobić sobie półgodzinną przerwę. W Le Pain Quotidien skusiłyśmy się na kilka smakołyków, m.in. tartaletki z kozim serem, tost z awokado czy czekoladowego muffina (10€).

✤✤✤

I’m not even going to deny that our Sunday interest has not focused almost exclusively around the culinary zone of the city. After the photo session scheduled for the morning, we went to the center to perform the individual items from the „to eat” list. We took our steps first to the breathtaking Galeries St-Hubert passage in 2008 listed on the UNESCO World Heritage List. The „omnia omnibus” is displayed above the splendid entrance of the royal gallery, although those living near the small merchants were expelled from the passage. At present, huge shop windows allow you to look inside, where luxury goods are displayed, as well as delicious chocolate. The Galeries St-Hubert is also home to a café where you can take a half-hour break. At Le Pain Quotidien we were tempted by a few delicacies – goat cheese, avocado toast or chocolate muffin (10€).

Cathedral of Sainte Catherine in Brussels, Belgium

W przerwie (niedługiej co prawda!) między drugim śniadaniem, a lunchem udałyśmy się do katedry Sainte Catherine. Nie mogłyśmy podarować sobie uszczypliwości, bowiem jej skromny charakter nijak się ma do naturalnego usposobienia mojej siostry. Siostry Kasi rzecz jasna ♥︎♥︎♥︎. 

✤✤✤

During the break (not long one to be honest!) between the second breakfast and lunch we went to Sainte Catherine Cathedral. We could not give ourselves a clue, for its modest character is no different to the natural disposition of my sister. Sister’s name is Kate of course ♥♥♥ ︎.

BRUKSELA w 48h 19

Ostatnim punktem na naszej niedzielnej liście „to eat” był słynny rybny targ Mer du Nord, który oferuje specjały morza. Choć może zdziwić forma zamówienia (tłum klientów ściśnięty przy wątpliwej urody budce) to oferowane ryby czy owoce morza to prawdziwy dar dla podniebienia! Takiej zupy rybnej z serową grzanką (5€) czy krewetek z czosnkiem (7€) nie zjecie nigdzie indziej. Mer du Nord zlokalizowany nieopodal katedry Sainte Catherine to absolutny must have na liście do zaliczenia!Objedzone do granic możliwości, udałyśmy się w kierunku hotelu Chambord, z którego po zabraniu swoich bagaży, obrałyśmy kierunek lotnisko Charleroi. Ciemną nocą wylądowałyśmy na lotnisku Chopina w Wawie, gdzie nasz #BlondeSquad zakończył weekendowy wypad. Za wspaniałe towarzystwo chcę gorąco podziękować moim blondynkom ♥︎. 

✤✤✤

The last point on our Sunday „to eat” list was the famous Mer du Nord fish market, which offers seafood specialties. Although it may surprise the form of order (the crowd of customers squeezed by the questionable beauty booth) it offered fish or seafood is a real gift for the palate! A fish soup with cheese toast (5€) or shrimps with garlic (7€) will not be available anywhere else. Mer du Nord, located near the cathedral of Sainte Catherine, is an absolute must have on the checklist! To the limit, we went to the Hotel Chambord, where we took our luggage and took the direction of Charleroi Airport. On a dark night we landed at Chopin Airport in Warsaw, where our #BlondeSquad ended the weekend away. For a great company I want to thank my blonde girls ♥ ︎.

BRUKSELA w 48h 20

Bruksela ma w sobie ogromny urok i warto poświęcić jej czas.

♥︎

Warto samej sobie podarować możliwość oderwania się od codzienności, poznania nowego miejsca, nowej kultury i takich też smaków. Szczególnie, że cykl wpisów // 48H & 1000PLN //, który zapoczątkowałam to sposoby na to, aby weekend spędzony w jednej z europejskich stolic obfitował w atrakcje, a jego łączny koszt nie przekroczył granicy 1000PLN. Bruksela w tym budżecie? TAK i to bez najmniejszego problemu! Za to z ogromem atrakcji, historii miasta i jego smaków, a także rocznych zapasów gofrów i czekolady!

Mam nadzieję, że moja relacja BRUKSELA w 48H // Weekend’owy przewodnik po stolicy Belgii // przypadła Wam do gustu.

Dziękuję pięknie za Waszą uwagę!

♥︎

POST NIE JEST SPONSOROWANY.

✤✤✤

Brussels has a lot of charm and it is worth the time. ♥ ︎

It is worth giving yourself the opportunity to break away from everyday life, to discover a new place, a new culture and such tastes. Especially the cycle of posts // 48H & 1000PLN // which I started was a way to make the weekend spent in one of the European capitals abound in attractions and its total cost did not exceed the limit of 1000PLN. Brussels in this budget? YES and no problem! But with the enormous attractions, history of the city and its flavors, as well as the annual stock of waffles and chocolate!

I hope you enjoyed my BRUSSELS BRAND at 48H // Weekend Guide to the capital of Belgium // you fell in love with it.

Thank you very much for your attention!

♥ ︎

POST is NOT SPONSORED.