Pierwsze wrażenie ➤ LAVERA Mleczko oczyszczające 2w1

Polecam, Uroda

Heeej kochani!

Wiecie, że uwielbiam stosować produkty dobrej jakości, które spełniają moje oczekiwania, ale jeszcze bardziej cieszy mnie fakt, iż mogę je Wam polecić i być może, tym samym, skrócić czas Waszych poszukiwań do minimum. Dlatego też każde odkrycie kosmetyczne zawsze cieszy mnie podwójnie. Dzisiaj chcę opowiedzieć o następcy doskonałego balsamu do demakijażu, jakim niewątpliwie był dla mnie Clinique Take The Day Off. To, że produkt z Clinique był moim ideałem nie jest tajemnicą, jednak zdecydowanie mniej zadowalała mnie już jego cena. Jeśli jeszcze nie znacie tego cuda to gorąco zachęcam do zapoznania się z jego recenzją (TU). Gdy w opakowaniu z każdą wieczorną aplikacją zostawało coraz mniej produktu, zaczęłam się zastanawiać czy sięgnę po niego ponownie czy jednak mój wybór padnie na kosmetyk w bardziej korzystnej cenie. Finalnie zdecydowałam się na mleczko oczyszczające 2w1 marki Lavera i teraz już wiem, że był to strzał w 10!

Lavera Mleczko oczyszczające 2w1 2

Lavera Mleczko oczyszczające 2w1 3

Lavera Mleczko oczyszczające 2w1 5

Gdybym przed podjęciem decyzji o zakupie mleczka Lavera zajrzała na słynne wizażowe KWC to zapewne, do finalizacji transakcji by nie doszło. 2 z 4 recenzji są delikatnie mówiąc niezbyt pochlebne. Możemy przeczytać, że mleczko nie jest w stanie usunąć nawet delikatnego podkładu czy zmyć maskary z rzęs. Nie wiem ile warstw podkładu trzeba na siebie nałożyć, ale podejrzewam, że przy kilku to nawet i zmywacz do paznokci z dodatkiem acetonu może mieć problem hahaha:D W każdym razie jeśli malujecie się delikatnie czy nawet nieco mocniej to możecie być pewne, że mleczko spokojnie z dokładnym demakijażem sobie poradzi. Baaa, to że sobie poradzi to żaden wyczyn, ale że zrobi to w mniej niż 60 sekund to już niezły wynik prawda? Możecie stosować je na dwa sposoby. Pierwszy z nich, najbardziej tradycyjny, wylewając mleczko na wacik i masując nim skórę. Drugi – ten, do którego ja bardziej jestem przekonana – wylewając odrobinę produktu na dłonie i masując całą twarz łącznie z oczami. Po 30 sekundach, przy pomocy małego (uprzednio zwilżonego ciepłą wodą) ręczniczka zmywam pozostałości makijażu. Cały proces, czyli masaż skóry oraz zmywanie resztek makijażu zajmuje mi nie więcej niż 60 sekund. Po tym czasie skóra jest idealnie oczyszczona, miękka i delikatnie nawilżona. I mimo, iż nie lubię mleczek, gdyż często do zmycia makijażu przy ich pomocy potrzebnych jest kilka wacików, a aby stosować je bezpośrednio na dłonie, są zbyt rzadkie to jednak to z Lavera niesamowicie przypadło mi do gustu. Nie jest tak lejące jak inne, więc nie dostaje się do oczu. Nie pozostawia wokół nich tłustej warstwy. A to co wprawiło mnie w największe osłupienie – to fakt, iż bez problemu zmywa mój tusz do rzęs – Lancome Hypnose Volume-a-porter, który ośmiesza wszystkie płyny micelarne. 

Skuteczność i przyjemność w stosowaniu to nie jedyne zalety oczyszczającego mleczka marki Lavera. Na wyróżnienie zasługuje jego skład – bardzo bogaty i prawie w 100% naturalny. Bazą produktu jest olej sojowy, olej słonecznikowy i jojoba, a także masło shea. Na początku składu dostrzec można również ekstrakt z liści oczaru wirginijskiego. Jak dla mnie rewelacja! Jeśli dołożymy do tego przyjemny zapach, który przypomina zapach dzikiej róży, ale nie jest tak intensywny jak w podobnym produkcie marki Alterra (niestety już wycofanym ze sprzedaży) i całkiem niezłą cenę (ok 25-27zł/125ml) to możemy uznać to za dobry deal ostatniego miesiąca ♥︎♥︎♥︎. Stacjonarnie produkty marki Lavera bardzo często dostępne są w sklepach z ekologiczną żywnością, ale bez problemu znajdziecie je on-line, np. na Allegro.

Pierwsze wrażenie wypadło bardzo pozytywnie, a o innych przemyśleniach będę informować Was w kolejnych miesiącach. Zobaczymy jak będzie z jego wydajnością, więc może póki co możecie go umieścić na swoich wishlistach, a ja dam znać czy to chwilowe zauroczenie czy jedna grubsza sprawa ♥︎♥︎♥︎.

Jestem bardzo ciekawa jakich Wy produktów używacie do demakijażu i z których z nich jesteście najbardziej zadowolone.

Koniecznie o swoich ulubieńcach napiszcie w komentarzach!

Buziaki,

Logo CallMeBlondieee

POST NIE JEST SPONSOROWANY. MLECZKO ZOSTAŁO KUPIONE PRZEZE MNIE.