MÓJ MUST HAVE ➤ L'oreal Super Liner Perfect Slim ♥︎

L′OREAL, Marki, Uroda

Heeej kochani!

W poszukiwaniach tego idealnego linera, który podkreśliłby moje oczy piękną kreską w odcieniu butelkowej zieleni, byłam nieugięta. Ani nawet na moment nie pomyślałam o tym, aby utknąć w gąszczu napotkanych produktów niskich lotów i tym samym pójść na kompromis. Od tego jedynego oczekiwałam nie tylko głębokiej i nasyconej barwy koloru, ale także łatwości aplikacji, trwałości na powiekach, a jednocześnie ugodowości w trakcie jego zmywania w ramach  wieczornego demakijażu. Wszystkimi powyższymi cechami, bez najmniejszego wyjątku, moje ♥︎ podbił eyeliner L’oreal Super Liner Perfect Slim ♥︎♥︎♥︎.

L’oreal Super Liner Perfect Slim to eyeliner w formie pisaka o doskonale wyprofilowanym aplikatorze. Jego piankowa tekstura, długość końcówki (12mm) oraz średnica (0,4mm!) sprawiają, że zyskujemy możliwość namalowania dokładnie takiej kreski, na jaką danego dnia mamy ochotę. Bez najmniejszego problemu możemy uzyskać jedynie efekt zagęszczonej linii rzęs z niemal niewidoczną kreską aż po totalne kocie oko w graficznym wymiarze. Dozowany z aplikatora tusz nie jest rzadki, nie rozlewa się zatem na powiece i nie tworzy nieestetycznych zacieków. W swoim odcieniu jest bardzo intensywny, dzięki czemu namalowana kreska jest nasycona. Moja w odcieniu głębokiej zieleni w jej butelkowej postaci, przez producenta określona nazwą Green, daje się stworzyć w 30 sekund. Zasługą tak szybkiej aplikacji tuszu jest więc i poziom jego krycia. Linia jest jednolita. Zarówno bezpośrednio po aplikacji, jak i z biegiem dnia nie uświadczymy prześwitów czy blaknięcia koloru. Podobnie zresztą jak kruszenia się produktu czy utraty trwałości. Obcy jest mi problem z rozmazywaniem się kreski, nawet w trakcie przedłużonego dnia pracy czy wielogodzinnej podróży. 

To, że L’oreal Super Liner Perfect Slim podbił moje ♥︎ nie oznacza jednak, że wyrozumiała jestem na tyle, aby nie zauważać słabszych jego stron. Uwagi od użytkownika z pewnością bowiem wymaga m.in. sposób przechowywania produktu. Niezbyt trafnym pomysłem jest wrzucenie go do kosmetyczki w sposób niekontrolowany, gdyż następnego dnia, zamiast aplikatora gotowego do użycia, zastać nas może ten wysuszony na pieprz. Sugeruję, aby przechowywać go skierowanego aplikatorem do dołu, tak, aby płyn kumulował się właśnie na jego końcówce. Ponadto, jeśli już o owej końcówce mowa, nie mogę nie wspomnieć, że lubi się ona zapychać produktami, które uprzednio nałożyliśmy na obszar powieki. Nie jest to sytuacja patowa, gdyż po namalowaniu jednej z kresek, trzeba piankowy aplikator delikatnie oczyścić, a jego sprawność wróci wtedy do normy. Jest to jednak pewna niedogodność, z którą należy się liczyć. Większej liczby mankamentów nie odnotowałam, choć (w przyszłości) może do nich dołączyć słaba wydajność, którą być może, z biegiem czasu, zauważę. 

L'oreal Super Liner Perfect Slim 2

L'oreal Super Liner Perfect Slim 3

L'oreal Super Liner Perfect Slim 4

L'oreal Super Liner Perfect Slim 5

L'oreal Super Liner Perfect Slim 6

Mimo kilku „-” produktu, które nie sposób pominąć, już na wstępie tego wpisu zdradziłam, iż jest to mój ulubieniec, do którego mam zamiar wracać i wracać ponownie ♥︎. Choć niską ceną poszczycić jest mu się ciężko (36.99zł), jego przetestowanie gorąco polecam, szczególnie obecnie ➤ w ramach trwającej akcji promocyjnej (50% off) na produkty do makijażu w Drogerii Superharm bądź w trakcie słynnej już promocji (49% off), która niebawem nawiedzi Drogerię Rossmann.

A Wy miałyście okazję używać już któregoś z gamy linerów L’oreal Super Liner Perfect Slim?

Koniecznie podzielcie się ze mną swoimi wrażeniami!

Miłego dnia!

Buziaki,

call2

POST NIE JEST SPONSOROWANY.

LINER ZOSTAŁ KUPIONY PRZEZE MNIE.