Modelowanie twarzy z EVELINE Contour Sensation → 01 Pink Beige ♥︎

EVELINE, Uroda

Kochane ♥︎

Wszystkim nam doskonale znaną poradę dietetyczną, krążąca na Instagramie → „wydaj wszystkie pieniądze na kosmetyki, aby zabrakło Ci ich na pizzę” niby wszystkie traktujemy z przymrużeniem oka. Niby, bowiem kiedy tylko w eter zostanie rzucona informacja o zbliżającym się dniu bądź nawet tygodniu wszelakich promocji, mam wrażenie, że zdarza się nam obserwować pospolite ruszenie. Oczywiście, każda z nas preferuje dokonywać zakupów w okresie, gdy interesujące nas dobra są dostępne w niższej, aniżeli regularna, cenie. Do każdej promocji trzeba jednak podchodzić z głową. Dlatego też przez najbliższe dni będę raczyć Was prawdziwymi łakomymi kąskami, którym warto dać szansę w ramach promocji, która zawita do Drogerii Rossmann już 30.09 (-49% na produkty do makijażu). Mam nadzieję, że ten informacyjny cykl postów, pomoże Wam w ocenie czy dana drogeryjna nowość jest godna Waszej uwagi czy też nie. Bohaterem pierwszego z nich będzie paleta modelująca EVELINE Contour Sensation ♥︎.

eveline-contour-sensation-01-pink-beige-2-z-2

EVELINE Contour Sensation to paleta, w której wnętrzu kryją się 3 produkty o pudrowej konsystencji, dzięki którym w kilkadziesiąt sekund możemy swojej twarzy nadać wymiaru. Bronzer, róż i rozświetlacz to bowiem totalne niezbędniki, szczególnie jeśli wykonturowana, zaróżowiona i rozświetlona cera jest efektem przez nas pożądanym. To dzięki tym produktom możemy poprawić proporcje twarzy, delikatnie ją wyszczuplić, a także dodać świeżości bądź przyciągnąć uwagę do szczytowych punktów. Wystarczy delikatnie zatopić włosie, a następnie skórę omieść pędzelkiem w strategicznych miejscach, aby zadziała się magia. Z nią będziemy mieć do czynienia jeśli pozwalają nam na to nasze umiejętności, ale i kiedy sięgniemy po kosmetyki w odpowiedniej tonacji. Sama skusiłam się na chłodniejszą wersję modelującej palety (01 Pink Beige), gdyż zwarte w niej odcienie lepiej dopełniały moją urodę. O pudrze brązującym trudno powiedzieć, iż zaliczyć go można do tych wybitnie chłodnych. Powiedziałabym, że jest on co najwyżej neutralny z domieszką ciepłego pigmentu. Wydawać by się więc mogło, że nie spełni on swej roli modelującej, a jedynie brązująca. Na całe szczęście to jedynie mylące pierwsze wrażenie. Bronzer doskonale konturuje przestrzeń pod kością policzkową, linię żuchwy czy bok nosa, a na naniesionych miejscach prezentuje się w sposób naturalny. Uważać należy z jego ilością, gdyż, jak zresztą każdy z obecnych w palecie pudrów, jest baaardzo mocno napigmentowany. Jeśli chodzi róż, trudno mieć do niego jakiekolwiek uwagi czy zastrzeżenia. Równomiernie rozprowadza się na policzkach i trwa na nich aż do momentu demakijażu. Wyśmienitej pigmentacji oraz trwałości trudno mu więc odmówić. Jego odcień wyśmienicie sprawdzi się w jesiennych makijażach, bez względu na ich charakter czy poziom połysku. Róż jest utrzymany w matowym wykończeniu, przez co na skórze nie wydaje się być zbyt nachalny. Zapytana o najsłabszy punkt omawianej palety, bez cienia wątpliwości odpowiem → rozświetlacz. Przyzwyczajona do sięgania po absolutne hity tej kategorii, tj. Mary-Lou Manize marki The Balm czy też Lightscapade marki MAC, jestem krótko mówiąc rozpuszczona. Umieszczony w palecie rozświetlacz nie jest tym z gatunku koszmarków, aczkolwiek ma niejednorodną fakturę, z której spozierają na nas drobinki. Przyznać natomiast muszę, iż (mimo to) całkiem ładnie dopełnia on całość makijażu. Czy warto więc za owe trio zapłacić 33.99zł (w cenie regularnej) i cieszyć się 13.5g produktu podzielonymi równo na 3 części? Jak najbardziej! O tej promocyjnej nie wspominając ♥︎.

♥︎♥︎♥︎♥︎/♥︎♥︎♥︎♥︎♥︎

Ja jestem na TAK, a Wy?

Miałyście już okazję zapoznać się z EVELINE Contour Sensation?

Cudownego dnia!

♥︎

POST NIE JEST SPONSOROWANY.

PRODUKT ZOSTAŁ KUPIONY PRZEZE MNIE.