Drugie życie dla zgęstniałych lakierów z SECHE RESTORE

Polecam, Uroda

Heeej kochani!

Są takie kosmetyki, z kupnem których długo zwlekamy. Jednak, kiedy trafią już w nasze ręce nie jesteśmy sobie w stanie odpowiedzieć na pytanie dlaczego sięgnęliśmy po nie tak późno! Dla mnie idealnym przykładem takiego produktu jest tajemniczy  SECHE RESTORE.

Seche Restore

Teorię owszem zgłębiłam już dawno. Słyszałam, że SECHE RESTORE we wskrzeszeniu zgęstniałego lakieru do paznokci nie ma sobie równych. Ponadto, że jest w stanie odświeżyć lakier, któremu wyglądem zdecydowanie bliżej do niesprecyzowanego gluta niż cieczy. Słyszałam, że wiek nie ma dla niego znaczenia. A także, że nie ma problemu ze zintegrowaniem się z produktem innej marki. Myślałam, że pomimo cudów, które wyczynia nie będziemy mieli szansy się poznać, bo kolekcja moich lakierów do paznokci nie należy do okazałych. Lakierów mam niewiele więcej niż 10 sztuk, co jak na blogerkę jest ilością lokująca mnie zapewne na szarym końcu. Zupełnie mi to nie przeszkadza. Skoro znalazłam swoje ukochane odcienie to zupełnie nie widzę sensu testowania innych na siłę. Tym oto sposobem ja i moje szkraby żyjemy sobie w zamkniętej grupie. Mnie co jakiś czas łapie totalna faza na jeden z moich maluszków i w ten oto sposób piękny Fiji czy Ballet Slippers <oba z Essie> noszę non stop przez kilka miesięcy. Po tym okresie dobijam do dna buteleczki i na tapetę biorę inny odcień. Wyjątkiem od tej reguły jest szaro-brązowy Master Plan, który jakimś cudem ostał się niezużyty, a niedawno skończył 3 lata! Z czasem zgęstniał, a w butelce było go nie więcej niż 1/5, dlatego nie sięgałam po niego często. Postanowiłam bidaka odratować i wypróbować słynny płyn.

Essie Master Plan

Po lewej Master Plan dziadek. Po prawej Master Plan Mister Universe, na którego pięć kropli magicznego SECHE RESTORE podziałało lepiej niż niebieska tabletka. Pomimo, że SECHE RESTORE to płyn przeznaczony do rozcieńczania top coat’u SECHE VITE to ze spokojem możecie użyć go do odratowania swojego ulubionego lakieru innej firmy. Płyn nie sprawia, że lakier szybciej odpryskuje czy gorzej wygląda na paznokciach. Jeśli zdarza się Wam męczyć z nieco podstarzałym lakierem i macie dosyć tego, że ciężko równomiernie rozprowadzić go na płytce paznokcia, a później schnie milion lat to SECHE RESTORE zdecydowanie jest dla Was. 

Za swoją buteleczkę płynu o pojemności 14ml zapłaciłam na Allegro ok 20zł. Cena nie jest może niska, ale naprawdę warto. Dzięki niemu każdy lakier będziecie mogły zużyć do cna. Jeśli jeszcze nie próbowałyście to serdecznie polecam, a jeśli macie go u siebie to koniecznie podzielcie się ze mną wrażeniami!

Pozdrawiam,

Callmeblondieee

call2

POST NIE JEST SPONSOROWANY, A PRODUKT KUPIONY PRZEZE MNIE.

Ps. Jeśli macie ochotę zapoznać się z moją mają rodzinką lakierów – piszcie w komentarzach.