W klimacie Rose Gold ➤ naszyjnik z H&M & WYNIKI ROZDANIA ♥︎♥︎♥︎

H&M, Moda

Heeej kochani!

Jako, że przez ostatnie 3 dni moja rola w naszym ekosystemie sprowadzała się głównie do odtwarzania bytu warzywa spoczywającego na kanapie i zmagającego się z migreną, na blogu panowała cisza. Nie, abym chwaliła dzień przed zachodem słońca, ale wydaje mi się, że sytuacja została opanowana. Wracam więc z nowymi wpisami, a szczególnie cieszy mnie myśl o tym, który zaplanowałam na jutro ♥︎♥︎♥︎. Weekend w klimacie iście modowym? Lubię to! Będzie mi niezwykle miło, jeśli opublikowane materiały zaskarbią sobie i Wasze zainteresowanie. Jeśli już o zainteresowaniu mowa ➤ nim z pewnością cieszył się w ostatnich dniach naszyjnik z H&M. Kiedy tylko opublikowałam zdjęcie na Instagramie (TU), otrzymałam mnóstwo pytań na jego temat. Ten  post możecie potraktować właśnie jako formę mojej odpowiedzi na nie.

W klimacie Rose Gold - naszyjnik z H&M 2

W klimacie Rose Gold - naszyjnik z H&M 3

W klimacie Rose Gold - naszyjnik z H&M 4

Zanim jednak rozwinę swoją myśl główną, chciałabym nadmienić, iż moje zamiłowanie do biżuterii w odcieniu Rose Gold nie słabnie. Mimo upływu miesięcy nadal po dodatki wykonane właśnie z różowego złota sięgam najchętniej. W połowie minionego roku opublikowałam wpis dotyczący nowego zegarka Emporio Armani (TU), a kilka tygodni później wspomniałam również o kolczykach, którymi zostałam obdarowana z okazji 25 urodzin (TU). Model Mini Shooting Star (wypuszczony na rynek przez markę Sin by Mannei) momentalnie stał się moim ulubionym. 

Zarówno zegarek, jak i kolczyki stanowią doskonałe dopełnienie mojego stylu i wyśmienicie wpisują się w ideę minimalizmu, którym, w doborze dodatków, się kieruję. Taka baza zawsze będzie pięknie się prezentować, a jej niewątpliwa jakość sprawi, iż cieszyć będzie przez długie lata. Dlaczego zatem do mojej kolekcji zdecydowałam się włączyć naszyjnik z H&M, a nie wyrób kupiony w jednym z salonów wiodących producentów biżuterii w PL? Odpowiedź jest prosta ➤ jestem zdania, że warto inwestować w rzeczy, które mają nam towarzyszyć na co dzień, a plany z nimi związane sięgają nie tygodni czy miesięcy, a lat. Cieniutkie łańcuszki z delikatną zawieszką marki Apart czy W.Kruk owszem baaardzo wpisują się w mój gust, jednak sama nie zdecydowałabym się na zakup opiewający na kilkaset złotych. Choć ich łańcuszki nie są tak krótkie, aby mogły uciskać i powodować dyskomfort, w mojej głowie rodzi się przekonanie, iż właśnie takimi są. Zdarza mi się założyć naszyjnik i ściągnąć go po kilkudziesięciu minutach, a później nie nosić go przez długie dni bądź nawet tygodnie. Naszyjnik z H&M w odcieniu Rose Gold wydał się być idealną opcją dla osób takich jak ja ➤ chcących posiadać rzecz, która ładnie się prezentuje, ale której zakup nie generuje dużych kosztów (14.90zł) lub dla osób, które po prostu lubią mieć duży wybór i nie mają ochoty porywać się na szalone inwestycje. 

Kwestie techniczne są dla Was tak istotne jak te wizualne? Kółeczko zawieszone na łańcuszku ma średnicę 16mm, a długość łańcuszka (ze względu na 3 opcje regulacji zapięcia) wynosi 40/43/46cm. Metal, z którego wykonany jest naszyjnik nie wykazuje właściwości uczulających ani barwiących skórę. Z pewnością nie będzie stanowił długowiecznego elementu biżuterii i z biegiem tygodni jego brzegi zaczną tracić kolor, jednak przy tak niskiej cenie nie uważam, abyśmy mogli wymagać jakości i trwałości rodem z salonu jubilerskiego.

Z zakupu jestem zadowolona i jeśli naszyjnik z H&M wpisuje się w wasz gust uważam, że warto dołączyć go do swojej kolekcji ♥︎♥︎♥︎.

A Wy co o nim myślicie?

Stawiacie na biżuterię kupioną w salonie czy zdarza się Wam sięgać po opcje dostępne w sieciówkach?

Przyjemnego dnia!

Buziaki,

call2

POST NIE JEST SPONSOROWANY.

NASZYJNIK ZOSTAŁ KUPIONY PRZEZE MNIE.

Ps.

Mam nadzieję, że wielkimi krokami zbliżające się rozdania, które mam zaplanowane na nadchodzący miesiąc będą miłą formą podziękowania za Waszą wytrwałość i aktywność na blogu w ostatnim miesiącu ♥︎♥︎♥︎.

A tymczasem, oczywiście z kilkudniowym opóźnieniem za które gorąco przepraszam, zapraszam do zapoznania się z wynikami rozdania CLARINS, w którym do zgarnięcia był Instant Light Lip Comfort Oil (02 Raspberry).

CLARINS Instant Light Lip Comfort Oil 5

Na całe szczęście, jako organizatorowi przysługuje mi możliwość przyznania wyróżnienia, a nawet dwóch, które stanowią doskonałe dopełnienie nagrody głównej.

Nagroda główna trafia do:

Karolina Jastrząb - Nagroda Główna w konkursie CLARINS

A wyróżnienie otrzymują:

Katarzyna Czechowicz - Wyróżnienie w konkursie CLARINS

Gosia Michalska - wyróżnienie w konkursie CLARINS

Kochane, serdecznie Wam gratuluję, a na callmeblondieee@gmail.com czekam na Wasze adresy do wysyłki nagrody głównej / nagród niespodzianek ♥︎♥︎♥︎.

 Ps. 2

Gratki dla mnie!

Omyłkowo usunęłam wpis, a po jego przywróceniu utraceniu uległy Wasze dzisiejsze komentarze 🙁