Ultimate LONDON LOOK powered by Zara // OOTD //

MICHAEL KORS, Moda, SEPHORA, SIN BY MANNEI, ZARA

Staram się nie oceniać. Ludzi po pozorach, miejsc z perspektywy zasłyszanych o nich, bądź wygrzebanych w sieci, informacji. „Staram się” – słowo klucz. Choć wiem, że nie warto tego robić, bowiem rzeczywistość często jest zgoła odmienna od tego, co może się wydawać, zdarza mi się. Natury nie oszukam. Ocenianie i osądzanie jest głęboko w nas zakorzenione, aczkolwiek zdecydowanie warto z nim walczyć. Czasem pozory mogą mylić, zdarza się jednak, że nasze przypuszczenia zyskują potwierdzenie, kiedy tylko dane nam będzie bliższe poznanie drugiej osoby. Kobieca intuicja wydaje się być nieocenioną mocą i drogowskazem, warto więc jej ufać i dać ponieść się torom, które wskazuje. Moja po raz kolejny mnie zawiodła, a Eva //@evainthecity //, autorka zdjęć, które możecie zobaczyć w ramach dzisiejszej publikacji, okazała się być dokładnie taką, jaką była w mojej wyobraźni. Bije od niej wewnętrzne ciepło, spokój, życiowa mądrość, nutka artyzmu wzbogaconego o nabyte umiejętności, także te w zakresie fotografii. To jedna z tych kobiet, których obserwowanie stanowi wartość dodaną do miałkiego, często infantylnego świata Internetu. Moje przeświadczenie o tym, iż warto podczas weekendowego pobytu w Londynie, zabookować termin sesji zdjęciowej, szybko zostało poparte efektami. Kilka lokalizacji i niewiele klatek więcej, nam obu dało do zrozumienia, że można o nas mówić jedynie w kontekście #dreamteam ♥︎. 

✤✤✤

I try not to judge. People after appearances, places from the perspective of heard about them, or dug out in the network, information. „I try” – the key word. Although I know that it is not worth doing, because the reality is often quite different from what may seem, it happens to me. I will not fool nature. Judging is deeply rooted in us, although it is definitely worth fighting with. Sometimes appearances can be confused, but it happens that our assumptions are confirmed when we get closer to knowing the other person. Feminine intuition seems to be an invaluable power and a signpost, so it is worth trusting it and letting it go to the tracks it points to. My, once again, not disappointed me, and Eva // @evainthecity //, the author of the photos you can see as part of today’s publication, turned out to be exactly as it was in my imagination. It beats internal warmth, peace, life wisdom, a touch of artistry enriched with acquired skills, including those in the field of photography. This is one of those women whose observation is an added value to the small, often infantile world of the Internet. My conviction that it is worthwhile during the weekend stay in London, to book the date of the photoshoot, was quickly supported by the effects. A few locations and a few frames more, both of us gave us to understand that you can only talk about us in the context of #dreamteam ♥.

LONDON CALLING 001

LONDON CALLING 004

LONDON CALLING 002

Na bazę stroju // ultimate LONDON LOOK powered by Zara // składają się, dotychczas Wam nieznane, elementy mojej garderoby. Wszystkie pochodzą z najnowszej kolekcji hiszpańskiej marki Zara, zatem znajdziecie je zarówno w butikach, jak i on-line. Oversize’owa w swej formie jeans’owa kurtka z wojskowym motywem i lampasami na ramionach, zestawiona z oliwkowymi spodniami i musztardowym topem. Całość uzupełniona dodatkami, które również są powiewem świeżości w mojej szafie. Szpilki z odkrytymi palcami oraz piętą, są nie tylko cudowne pod względem wizualnym, ale i nieziemsko wygodne. Weekend spędzony w Londynie i aplikacja jednoznacznie, na wyświetlaczu telefonu, wskazująca przebytą trasę (łącznie 50km!), są chyba wystarczającym potwierdzeniem moich słów. Słowa same się jednak garną, szczególnie kiedy mowa o najbardziej cieszącym oko dodatku, który zgarnia Wasze pozytywne komentarze i generuje masę pytań. Torebka @fendi Kan I Shoulder Bag ® w odcieniu Tortora / Oro Soft jest wypadkową absolutnie wszystkich cech, których poszukiwałam. Wykonana z doskonałej jakości skóry, z dbałością o najdrobniejsze detale, w klasycznej formie, jednak z nutą włoskiej nonszalancji. Swym formatem jest niezwykle uniwersalna, a dzięki dopinanym paskom może służyć jako torebka na (niemal) każdą okazję. Z perspektywy kilku miesięcy, podczas których niezwykle często sięgałam po nią w celu dopełnienia swoich stylizacji, mogę stwierdzić, iż nie żałuję ani jednego wydanego na nią €. Dysonans pozakupowy jest mi totalnie obcy, a o niezadowoleniu możemy mówić jedynie wtedy, gdy moja mama w towarzystwie rzuca mimochodem „nasz @fendi” w odniesieniu do mojej Kan I Bag ♥︎. Czasy kiedy podbierałam jej łakome kąski z wnętrza garderoby bezpowrotnie odeszły w zapomnienie, teraz role się odwróciły! Jedno wspólnie spędzone popołudnie z @fendi i okazuje się, że dotychczas moja Kan I Bag stała się naszą, eh! 

✤✤✤

The base of the outfit // ultimate LONDON LOOK powered by Zara // is made up of the elements of my wardrobe, unknown to you so far. All come from the latest collection of the spanish Zara brand, so you will find them in boutiques and on-line. Oversize in its form a denim jacket with a military motif and stripes on the shoulders, set with olive pants and a mustard top. The whole is supplemented with accessories, which are also a breath of freshness in my wardrobe. Heels with exposed toes and heel are not only wonderful in terms of visual, but also extremely comfortable. The weekend spent in London and the application clearly on the display of the phone, indicating the route traveled (a total of 50km!), are probably a sufficient confirmation of my words. The words themselves, however, get worse, especially when it comes to the most eye-catching add-on that takes your positive comments and generates a lot of questions. The handbag @fendi Kan I Shoulder Bag ® in the shade of Tortora / Oro Soft is the resultant of absolutely all the features that I was looking for. Made of excellent quality leather, with attention to the smallest details, in a classic form, but with a hint of Italian nonchalance. Its format is extremely versatile, and thanks to the attached straps it can be used as a handbag for almost every occasion. From the perspective of a few months, during which I very often reached for it in order to complete my outfits, I can say that I do not regret even one € spent on it. The post-purchase dissonance is totally foreign to me, and we can only talk about dissatisfaction when my mum in the company throws casually „our @fendi” in relation to my Kan I Bag ♥ ︎. The times when I picked up her tasty bites from the interior of the wardrobe were gone into oblivion, now the roles have turned away! One afternoon together with @fendi and it turns out that so far my Kan I Bag has become ours, eh!

LONDON CALLING 011

LONDON CALLING 010

LONDON CALLING 025

LONDON CALLING 012

LONDON CALLING 026

LONDON CALLING 007

LONDON CALLING 008

Slightly oversized in its form jacket – Zara

Top – Zara 

Pants – Zara

Heels with open fingers and heel – Zara

Bag – Fendi

Earrings – SIN by Mannei

Ring – Michael Kors

Bracelet – Michael Kors

Watch – Michael Kors

Lipstick – Sephora

LONDON CALLING 024

LONDON CALLING 022

LONDON CALLING 021

My ultimate LONDON LOOK powered by Zara → na TAK czy NIE?

O swoich odczuciach koniecznie dajcie mi proszę znać w komentarzach!

♥︎

POST NIE JEST SPONSOROWANY.

WSZYSTKIE ELEMENTY GARDEROBY ZOSTAŁY KUPIONE PRZEZE MNIE.

ZDJĘCIA AUTORSTWA @EVAINTHECITY ♥︎

✤✤✤

My ultimate LONDON LOOK powered by Zara → YES or NO? 

Please feel free to let me know in the comments! 

♥ ︎ 

POST is NOT SPONSORED. 

ALL ITEMS WERE PURCHASED BY ME.

PHOTOS TAKEN BY @EVAINTHECITY ♥︎