GORILLA COAT is on my mind // OOTD //

LOUIS VUITTON, MICHAEL KORS, Moda, SEPHORA, TOPSHOP, ZARA

W dzisiejszym świecie, kiedy czasem trudno odróżnić pięknie opakowaną, w instagramowe filtry, fikcję od rzeczywistości, trudno jest także poznać drugiego człowieka z jego najprawdziwszej, najczystszej strony. Każdy z nas w niewielkim choć stopniu, będąc częścią mediów społecznościowych, kreuje bowiem swój wizerunek. Generalizując, chcemy zostać zauważeni, docenieni, zatracając się nieco w swoim prawdziwym „ja”. Nawet jeśli w głowie głębią się myśli, aby wyjść poza strefę komfortu i pokazać się z innej strony, z tyłu głowy narastają wątpliwości związane z odbiorem przez obserwatorów, czytelników, widzów. Sama, choć nigdy nie wstrzymuję się w kwestii wyrażanych poglądów z niemal każdej dziedziny życia, pod względem modowym, zdarza mi się nieco zatracać swoją tożsamość. Mimo iż z wnętrza mojej garderoby paruje wręcz zamiłowanie do klasyki i hołdowanie jakości wybieranych ubrań, butów czy dodatków, nieobcy jest mi gen szaleństwa. Ten ma jednak praktycznie zerowe odwzorowanie w wybieranych każdego dnia look’ach. Choć inspiracji, bazujących głównie na skandynawskim stylu, mam pod dostatkiem, obawiałam się wcielić je do swoich stylizacji. Jedna ze szwedzkich blogerek, której styl podziwiam, a osobowość bardzo cenię powiedziała mi kiedyś – „stop try to fit in, cause you’re born to stand out!”. Sporo czasu upłynęło nam na wspólnych rozmowach, zanim odważyłam się sięgnąć po rzeczy, które wizualnie przemawiały do mnie od zawsze, jednak były (w moim mniemaniu) zbyt unikatowe jak na moją modową filizofię. Kilkanaście dni temu postanowiłam jednak jedną ze swoich topowych wizualizacji wcielić w życie poprzez zakup totalnej „guilty pleasure” pod postacią włochatego płaszcza okrzykniętego mianem GORILLA COAT ♥︎. Nie ukrywam, że obawy pojawiły się, a swoim rozmiarem w tyle zostawiły dubajskiego olbrzyma (tj. Burj Khalifa). Mimo to, w moim włochatym GORILLA COAT ♥︎ czułam się wprost genialnie! To ogromne, sztuczne (rzecz jasna!) futro, jest nie tylko topowe pod względem kolorystyki (#UltraViolet to jeden z wyborów Insytutu Pantone na rok 2018), niesamowicie ciepłe (co przy panującym w Oslo siarczystym mrozie okazało się kluczowe), ale i pozwoliło mi ma wyrażenie tego, co modowo od tak dawna było mi bliskie! Relacjonując przebieg cudownego weekendu, który za mną, w najśmielszych snach nie spodziewałabym się tak niesamowicie pozytywnego odbioru z Waszej strony! 3500 ♥︎ i ponad 50 mega pozytywnych komentarzy pod najnowszym zdjęciem? Dziękuję Wam pięknie, choć nadal przecieram oczy ze zdziwienia, a GORILLA COAT is on my mind!

✤✤✤

In today’s world, when it is sometimes difficult to distinguish beautifully packaged, instagram-like filters, fiction from reality, it is also difficult to get to know another human being from his truest, cleanest side. Each of us, to a small extent, being part of social media, creates your own image. Generalizing, we want to be noticed, appreciated, losing ourselves a bit in our true self. Even if the thoughts deepen in the head to go beyond the comfort zone and show themselves from the other side, the doubts associated with the reception by followers, readers and viewers increase at the back of the head. Alone, although I never abstain on the issue of expressed views from almost every area of life, in terms of fashion, I happen to lose my identity somewhat. Although from the inside of my wardrobe the passion for classics and the quality of chosen clothes, shoes and accessories are steaming, I do not know the madness gene. This one, however, has virtually no representation in daily lookouts. Though inspiration, based mainly on Scandinavian style, I have in abundance, I was afraid to incorporate it into my stylizations. One of the Swedish bloggers, whose style I admire, and the personality I appreciate very much, told me some day – „stop try to fit in, cause you’re born to stand out!”. We spent a lot of time talking together before I dared to reach for things that have visually appealed to me forever, but they were (in my opinion) too unique for my fashion philosophy. Several days ago, however, I decided to implement one of my top visualizations by purchasing a total „guilty pleasure” in the form of a hairy coat, named GORILLA COAT ♥. I do not conceal that fears have arisen and have left behind the Dubai giant (Burj Khalifa). Even so, in my furry GORILLA COAT ♥︎ I felt just fantastic! This huge, faux fur (of course!) is not only top in terms of color (#UltraViolet is one of the choices of the Pantone Insitute for 2018), incredibly warm (what with the frozen weather in Oslo proved to be key), but also allowed me to express of what fashion has been close to me for so long. Reporting the course of a wonderful weekend, which in my wildest dreams, I would not expect such an incredibly positive response from your side! 3500 ♥ ︎ and over 50 mega positive comments under the latest photo? Thank you so much, though I still rub my eyes and GORILLA COAT is on my mind!

#GORILLACOAT is on my mind 1

Gorilla Coat – The Vintage Boutique Collection via TkMaxx // on SALE! //

Black Beanie – H&M

Taupe Vest – Coercion London via TkMaxx

Black Sweater – Zara

Leather Trusers – Topshop

Leather Bag – Louis Vuitton

Hairy Boots – CCC

Watch from Santa Claus ♥︎ ︎ –Michael Kors

Ring – Apart

Girdle – Michael Kors

Bohemian Purple Lipstick – Sephora

Cabin Size Suitcase – Ochnik

#GORILLACOAT is on my mind 2

#GORILLACOAT is on my mind 3

#GORILLACOAT is on my mind 4

#GORILLACOAT is on my mind 5

#GORILLACOAT is on my mind 6

#GORILLACOAT is on my mind 7

#GORILLACOAT is on my mind 8

#GORILLACOAT is on my mind 9

#GORILLACOAT is on my mind 10

#GORILLACOAT is on my mind 11

#GORILLACOAT is on my mind 12

GORILLA COAT is on my mind // OOTD // → na TAK czy NIE?

O swoich odczuciach koniecznie dajcie mi proszę znać w komentarzach! 

♥︎

POST NIE JEST SPONSOROWANY.

WSZYSTKIE ELEMENTY GARDEROBY ZOSTAŁY KUPIONE PRZEZE MNIE.

✤✤✤

GORILLA COAT is on my mind // OOTD // → YES or NO?

Please feel free to let me know in the comments section below!

♥︎

POST is NOT SPONSORED. 

ALL ITEMS WERE PURCHASED BY ME // OK! And by the Santa! ♥︎ //